Urząd Miasta Krakowa domaga się "udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy dźwiękowy", czyli hejnał odgrywany od XIII wieku z wieży mariackiej. - Jeśli hejnał będzie wykorzystywany w spotach reklamujących nasze miasto jako ośrodek turystyczny i kulturalny, to nie ma problemu, bo to działać będzie tylko na korzyść Krakowa. Jeśli natomiast pojawiłby się na przykład w reklamie majonezu, będziemy się domagać egzekwowania naszego prawa - tłumaczy Filip Szatanik z biura prasowego magistratu. To miasto udzielałoby zezwolenia na wykorzystanie hejnału, a za bezprawne użycie go mogłoby żądać odszkodowania.
Źródło: Gazeta Wyborcza