http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Po bitwie o halę: liczenie strat i szukanie winnych

Grzegorz Lisicki
2009-07-23, ostatnia aktualizacja 2009-07-22 20:19

Prokuratura zarzuca 19 osobom napaść na policjantów podczas egzekucji komorniczej w hali Kupieckich Domów w centrum Warszawy.

Ochroniarze szturmują halę
KDT
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Ochroniarze szturmują halę KDT
ZOBACZ TAKŻE
GALERIA ZDJĘĆ
- Wiemy o SMS-ach, którymi kupcy z KDT zwoływali pod halę kiboli Legii Warszawa - mówiła wczoraj prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz dzień po jednej z największej w ostatnich latach miasta ulicznej zadymy.

We wtorek od rana do późnego popołudnia w hali Kupieckich Domów Towarowych i okolicach w ścisłym centrum Warszawy trwały zamieszki. Najpierw kupców, a później chuliganów i pseudokibiców z policją. Tak zakończyła się próba egzekucji komorniczej spółki KDT z zajmowanej przez nią bezprawnie działki przy skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Policja zatrzymała 22 osoby.

Mimo że kupcy lamentowali, że zamknięcie hali pozostawi ich bez pracy, miasto było nieugięte i podało spółkę do sądu, który wyznaczył komornika. Agresję kupców i wielogodzinną bijatykę wywołała próba wejścia do hali wynajętych przez niego ochroniarzy firmy Zubrzycki. Bilans - 22 osoby zatrzymane, wszystkie mają zarzuty czynnej napaści na policjanta lub naruszenia nietykalności cielesnej ochroniarzy. Dodatkowo cztery osoby oskarżamy o niszczenie mienia - mówi Marcin Szyndler, rzecznik stołecznej policji.

Ale oskarżonych może być więcej, bo policja i służby miejskie analizują nagrania kamer monitoringu, miejskich i policyjnych. Na pewno pomogą w wyjaśnianiu sposobu organizacji egzekucji komorniczej i przebiegu zajść. Mariusz Błaszczak (PiS) złożył już zapytanie poselskie do ministra spraw wewnętrznych Grzegorza Schetyny. Jego zdaniem policja weszła do akcji zbyt późno i dopuściła do awantury postronne osoby. - Policja wkroczyła wtedy, kiedy miała wkroczyć, to znaczy, kiedy został zaatakowany urzędnik państwowy, urzędnik publiczny - komornik, który realizował decyzję sądu - odpowiadał przebywający we Lwowie Schetyna.

Jeden ze znajdujących w szpitalu ochroniarzy Zubrzyckiego zarzuca firmie, że wysłała ich na akcję w bawełnianych koszulkach i bez wyposażenia np. w tarcze ochronne. Ochroniarze dostali je dopiero po dwóch godzinach szturmu.

Wczoraj do południa pomocy medycznej udzielono 70 osobom, a 36 hospitalizowano.

Stołeczny ratusz kończy szacowanie strat po awanturze. Ustalono też zasady zwrotu kupcom majątku zostawionego w hali. Prawnicy miasta rozważają też zawiadomienie prokuratury o przestępstwie "sprawstwa kierowniczego" dokonanego przez zarząd KDT. - Mogłoby chodzić o dopuszczenie do zamieszek i koordynowanie działań kupców opierających się komornikowi - wyjaśnia Tomasz Andryszczyk, rzecznik prezydent Warszawy.

Po południu prokuratura wszczęła śledztwo z urzędu o utrudnianie egzekucji komorniczej.

Kupcy zarzucają zaś miastu fabrykowanie dokumentów mających wykazać winę KDT w doprowadzeniu do rozruchów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':