http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polski biskup tylko z Watykanu

Katarzyna Wiśniewska
2009-07-23, ostatnia aktualizacja 2009-07-23 10:47

Ks. Konrad Krajewski albo ks. Krzysztof Nykiel, obaj pracujący w Watykanie, to prawdopodobni kandydaci na biskupa radomskiego - dowiedziała się "Gazeta"

Biskup warszawsko-praski Henryk Hoser
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Biskup warszawsko-praski Henryk Hoser
Biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak
Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak
Biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz
Biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W diecezji radomskiej jest wakat po abp. Zygmuncie Zimowskim, który w lipcu pojechał do Watykanu i objął stanowisko przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Zdrowia. Ale ostatnio zdecydowanie więcej polskich księży pracujących w Watykanie stamtąd wyjeżdża. Po to, żeby w Polsce objąć najbardziej prestiżowe stanowiska w Kościele - biskupów diecezjalnych.

Ks. Grzegorz Kaszak po święceniach kapłańskich w Polsce spędził tylko rok, kolejne 19 lat w Watykanie, gdzie pracował m.in. w Papieskiej Radzie ds. Rodziny, ostatnio jako sekretarz jej przewodniczącego. W lutym został biskupem diecezji sosnowieckiej. To klasyczny przykład takiego awansu. Ks. Kaszak był sekretarzem kongregacji, nie było wiadomo, co z nim zrobić, gdy w 2008 r. zmarł przewodniczący Rady kardynał Trujillo. Było nie do pomyślenia, żeby ks. Kaszak nie dostał sakry - mówi nam jeden z księży.

Bp Kaszak sprzyja środowisku Radia Maryja, był zaproszony na ostatnie spotkanie Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze.

Biskupem sandomierskim papież mianował w czerwcu ks. Krzysztofa Nitkiewicza, który pracował od 17 lat w watykańskiej Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, od 2002 r. jako jej podsekretarz.

Od roku ordynariuszem warszawsko-praskim jest abp Henryk Hoser, misjonarz, sekretarz pomocniczy Kongregacji Ewangelizacji Narodów i przewodniczący Papieskich Dzieł Misyjnych.

Bp Kaszak jest najmłodszym polskim ordynariuszem - ma 45 lat. Bp Nitkiewicz jest niewiele starszy - ma 49 lat. Księża pracujący w Polsce o takiej karierze mogą tylko pomarzyć. - Nowy papież wymienia kadry, więc po śmierci Jana Pawła II Polaków w Watykanie ubywa. To normalne, tylko dlaczego, to musi oznaczać awans na fotel biskupa w Polsce? Raczej się nie zdarza, żeby zwykły ksiądz pracujący uczciwie i dobrze w polskiej parafii awansował na biskupa i to w tam młodym wieku - komentuje jeden z naszych rozmówców.

Watykańską ścieżkę do polskiego biskupstwa krytykuje Cezary Gawryś, publicysta i były redaktor naczelny "Więzi". - Patrzę na te nominacje sceptycznie. Bo wygląda na to, że pełnienie funkcji biskupa to zaszczyt i prestiżowa nagroda za wierną służbę w instytucjach watykańskich. Ci księża są zapewne biegli w zarządzaniu, radzili w instytucjach watykańskich, poradzą sobie i w układach diecezjalnych. Ale to jakieś nieporozumienie: biskup musi być przede wszystkim pasterzem dla księży i dla ludzi świeckich, a nie tylko sprawnym zarządcą. Powinien mieć z wiernymi dobry kontakt - mówi. I dodaje: - Nie wykluczam, że są wśród nich tacy, którzy mają doświadczenie duszpasterskie, dobrym przykładem jest abp Hoser. Nie można więc generalizować, ale ten mechanizm awansowania księży z Watykanu jest widoczny i niepokoi mnie.

Szczególnego doświadczenia duszpasterskiego nie mają też raczej ewentualni kandydaci na diecezję radomską. Ks. prał. Konrad Krajewski od 10 lat jest ceremoniarzem papieskim. Ma 46 lat, jest łodzianinem, zrobił doktorat z liturgiki. Krzysztof Nykiel, także z Łodzi, od 2002 r. pracuje w Kongregacji Doktryny Wiary.

Pewne szanse - choć mniejsze - na otrzymanie diecezji radomskiej ma też ks. Ryszard Selejdak, pracownik watykańskiej Kongregacji Wychowania Katolickiego. Na giełdzie nazwisk przyszłych biskupów od dawna wymienia się również ks. Pawła Ptasznika z watykańskiego Sekretariatu Stanu. - Są też głosy, żeby wytypować do Radomia kogoś z Polski, żeby zatrzeć wrażenie, że powołuje się tylko tych z Watykanu. Ale pewnie i tak skończy się jak zwykle - słyszymy od naszego rozmówcy.

Wyjątkiem może okazać się diecezja opolska - tam prawdopodobnie abp. Alfonsa Nossola zastąpi niebawem jeden z księży tamtej diecezji.

Jak wybiera się biskupa? Trzech kandydatów, tzw. terno, przedstawia w Watykanie nuncjusz apostolski (abp Józef Kowalczyk) po konsultacjach z Episkopatem. Na ogół papież wskazuje jednego z nich, chociaż może wybrać kogoś zupełnie innego.

Do Polski z Watykanu prawdopodobnie wrócą prędzej, czy później także ks. prał. Arkadiusz Nocoń z Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów i ks. prał. Sławomir Nasiorowski z watykańskiego Sekretariatu Stanu, a także - po zakończeniu procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II - ks. Sławomir Oder, postulator procesu. W kościelnych kuluarach można usłyszeć, że także ks. Oder ma w przyszłości szanse na biskupstwo

Zdarzyło się 23 lipca:


Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 53 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':