http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zamachowcy przebrani za kobiety atakują w Afganistanie

wj
2009-07-21, ostatnia aktualizacja 2009-07-21 15:18

Przebrani za kobiety zamachowcy-samobójcy zaatakowali we wtorkowe południe dwa afgańskie miasta na wschodzie kraju. Tym razem zginęli głównie napastnicy, ale lipiec już stał się najkrwawszym miesiącem dla zachodniej koalicji od początku zbrojnej inwazji w 2001 r.

Afganistan, wizyta żołnierzy amerykańskich w wiosce Khwaja Jamal
Fot. David Guttenfelder AP
Afganistan, wizyta żołnierzy amerykańskich w wiosce Khwaja Jamal
Ośmiu talibów przebranych w kobiece zakrywające całe ciało szaty (burki) zaatakowało we wtorek państwowe urzędy i wojenną bazę w Gardez w prowincji Paktia i Dżelalabadzie, stolicy prowincji Nangarhar. Wszyscy napastnicy zostali zastrzeleni, zanim udało im się przedrzeć do głównych bram. Kilku udało się jednak odpalić ładunki wybuchowe, którymi byli objuczeni. W eksplozjach zginęło co najmniej sześciu afgańskich wartowników.

W podobny sposób, łącząc samobójcze ataki bombowe z partyzantką miejską, talibowie atakowali już w tym roku w Nuristanie, Paktice, Kandaharze, a nawet w afgańskiej stolicy Kabulu. Najkrwawszy okazał się majowy atak na miasto Chost, gdzie wspierani przez zamachowców partyzanci stoczyli kilkugodzinną, uliczną bitwę z żołnierzami afgańskimi i amerykańskimi. Zginęło wtedy ponad 20 osób.

Ostatnio jednak zachodni żołnierze w Afganistanie giną niemal wyłącznie na minach i bombach podkładanych przez talibów na drogach. We wtorek zginął w ten sposób kolejny Brytyjczyk, w poniedziałek - czterech Amerykanów i Brytyjczyk. Wszyscy w południowej prowincji Helmand, gdzie od początku lipca amerykańskie i brytyjskie wojska prowadzą dwie wielkie operacje przeciwko talibom. W ciągu niespełna trzech tygodni w Helmandzie zginęło co najmniej 30 Amerykanów i 18 Brytyjczyków.

Jedynie w zeszłym tygodniu w szpitalu polowym w brytyjskiej bazie wojennej Camp Bastion w Helmandzie przyjętych zostało 157 rannych żołnierzy (w czerwcu rannych było tylko 47, w maju - 24, a w kwietniu - 11). Łącznie w lipcu zginęło w Afganistanie prawie 60 zachodnich żołnierzy. Zachodnie wojska straciły też w lipcu dwa samoloty i cztery śmigłowce, z których przynajmniej jeden został zestrzelony przez talibów. W lipcu talibowie wzięli też do niewoli pierwszego amerykańskiego żołnierza.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':