http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polska w ONZ przeciw prawu do aborcji

Aleksandra Pezda
2009-07-20, ostatnia aktualizacja 2009-07-20 08:34

Zawetowaliśmy deklarację o dostępie do "zdrowia reprodukcyjnego łącznie z dostępem do metod planowania rodziny"

Protest przeciwko aborcji w Meksyku
Fot. Claudio Cruz AP
Protest przeciwko aborcji w Meksyku
To w języku dokumentów zdrowotnych ONZ może oznaczać m.in. prawo i dostęp do aborcji.

Zapis forsowała amerykańska delegacja podczas ostatniej sesji Rady Gospodarczej i Społecznej Narodów Zjednoczonych (ECOSOC), która odbyła się tydzień temu w Genewie. To najważniejsze w tym roku spotkanie ONZ dotyczące zdrowia publicznego. Cel - m.in. ocena realizacji tzw. Milenijnych Celów Rozwoju.

Skąd amerykańska proaborcyjna ofensywa?

- Bo jednym z milenijnych celów jest ograniczenie zbyt wysokiej na świecie umieralności okołoporodowej kobiet - tłumaczy Wanda Nowicka, prezes Federacji na rzecz Kobiet. - Ta umieralność jest najczęściej związana ze źle przeprowadzonymi, bo nielegalnymi, aborcjami. Liczy się, że legalne zabiegi ją zmniejszą. Chodzi zwłaszcza o kobiety w Afryce, niektórych krajach azjatyckich i w Ameryce Płd.

Deklaracje ONZ nie stanowią prawa w żadnym z krajów członkowskich, to jedynie ogólnie formułowane kierunki działania. Podobnie jak Polska głosowały tylko Irlandia i Malta, pozostałe kraje były "za". Dlaczego zablokowaliśmy deklarację?

- W Polsce obowiązuje antyaborcyjna ustawa wypracowana w szerokim konsensusie społecznymi. Nasza delegacja nie mogła postąpić wbrew wewnętrznemu prawu swojego kraju - tłumaczy Krzysztof Suszek p.o. rzecznika prasowego Ministerstwa Zdrowia.

O polskim głosowaniu donoszą katolickie, skrajnie prawicowe portale - w USA portal Katolickiego Instytutu Rodziny i Praw Człowieka, a w Polsce Fronda.pl. "Tylko dzięki odważnej postawie delegacji polskiej nie udało się doprowadzić do uznania zabijania nienarodzonych za prawo człowieka i zabieg medyczny" - pisze na Fronda.pl publicysta Tomasz Terlikowski.

Nowicka:- To oznacza tyle, że Polska prowadzi aktywną politykę zaprzeczania prawom kobiet, wbrew stanowisku UE. Tradycyjnie już na sesjach ONZ stanęliśmy obok Irlandii i Malty w antyaborcyjnych deklaracjach. Bez świadomości, że tu chodzi nie o nasze prawo, lecz międzynarodowe standardy, które mogłyby uratować życie milionom kobiet.

Rzecznik rządu Paweł Graś przekazał wczoraj „Gazecie” oficjalne stanowisko rządu w tej sprawie: „Polska jest gotowa zaakceptować wspólne stanowisko UE, pod warunkiem jednoznacznego wyłączenia z obszaru »zdrowia prokreacyjnego « kwestii zgody na aborcję na innych warunkach, niż wynika to z polskiego prawa”.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 509 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    44 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':