- Cieszymy się, że nasi sojusznicy i przyjaciele z Europy Środkowej postrzegają
USA jako silnego i ważnego partnera w regionie - powiedział wczoraj "Gazecie" rzecznik Departamentu Stanu Paul Oglesby. - Bardzo nam zależy na bezpieczeństwie i rozwoju ekonomicznym tego regionu, prezydent Obama podkreślał to podczas swoich trzech podróży do Europy. Jesteśmy dumni z bliskiego partnerstwa z Europą Środkową. Ale cieszy nas też nowy początek w stosunkach z Rosją. Wizyta prezydenta w Moskwie potwierdziła, że partnerstwo może przynieść efekty i dla USA, i dla Rosji, np. w dziedzinie rozbrojenia czy w kwestii Afganistanu. Bliższe stosunki Stanów z Rosją są też w interesie Europy. I
Barack Obama, i sekretarz stanu
Hillary Clinton podkreślali, że nie będą one budowane kosztem naszych sojuszników. Jak mówił prezydent Obama w Moskwie, nie wierzymy w żadne "sfery uprzywilejowanych interesów" [o których wspominali przywódcy Kremla]. Bardzo chcemy kontynuować dyskusję na te tematy z naszymi przyjaciółmi z Europy Środkowej.
Inny z rzeczników - P.J. Crowley - powiedział wczoraj agencji PAP: - Z całym szacunkiem, ale nie zgadzamy się z tezą, że ignorujemy wyzwania w tym regionie. Administracja usilnie pracuje nad poprawą i rozszerzeniem stosunków z Europą, włącznie z krajami środkowoeuropejskimi.
Zobacz również:
* Cornelius Ochmann, ekspert niemieckiej Fundacji Bertelsmanna i Dominik Moisi, politolog Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych o liście wybitnych polityków Europy Środkowo-Wschodniej do Baracka Obamy
* Ameryka Obamy was nie opuści - mówi Stephen Larrabee, pracownik prestiżowej RAND Corporation. W rządzie prezydenta Jimmy'ego Cartera zajmował się Europą Środkową i był zaangażowany w rozszerzenie NATO w latach 90.
* Apel do Obamy
>