"Gazeta" sprawdziła, co Polacy myślą o polityce rządu w sytuacji kryzysu gospodarczego. Myślą źle - 77 proc. badanych nie uspokaja to, co robi rząd. Ten pogląd przeważa nawet wśród wyborców PO - uważa tak ponad 60 proc. z nich. Uspokojonych działaniami rządu jest tylko 13 proc. Polaków.
Niewiele lepiej wypada lider walki z kryzysem premier
Donald Tusk. Większość ankietowanych jest zdania, że nie jest to przywódca, który potrafi sprostać temu wyzwaniu.
Tuska, co zrozumiałe, najlepiej oceniają wyborcy PO: 69 proc. z nich uważa, że to przywódca na miarę kryzysu. Tego samego zdania jest ledwie 13 proc. zwolenników
PiS.
Nasz sondaż potwierdza trendy znane z innych badań - z miesiąca na miesiąc spadają notowania rządu, zwłaszcza w sferze gospodarczej. W lipcowym sondażu CBOS 57 proc. badanych jest zdania, że polityka gospodarcza rządu nie stwarza szans na poprawę sytuacji.
Czy to już moment, by w ślad za rządem zaczęła tracić partia rządząca?
- Ludzie zaczynają widzieć kryzys. Można się spodziewać kolejnych spadków ocen rządu. Zwłaszcza jeśli będą się powtarzały takie ekstrawagancje jak setki tysięcy złotych premii dla zarządu publicznej spółki w środku kryzysu - ocenia politolog prof. Radosław Markowski, nawiązując do sprawy rocznych nagród dla zarządu spółki zajmującej się przygotowaniami do
Euro 2012 (czytaj też s. 8).
- Ale to nie musi wpływać na notowania Platformy - dodaje prof. Markowski: - Preferencje Polaków utrwalają dwa czynniki: niechęć do PiS i przekonanie, że nie ma alternatywy dla Platformy. Wyborcy krytykują rząd, ale nie widzą nikogo, kto by sobie z kryzysem poradził lepiej. Można się więc spodziewać rosnącego rozziewu między ocenami rządu i PO.
Rafał Grupiński, minister w kancelarii premiera: - Wyniki "Gazety" rozmijają się z sondażem CBOS, w którym premier cieszy się zaufaniem większości Polaków. Oceny rządu są słabsze niż oceny PO, ale to naturalne - Polacy zawsze mieli wysokie wymagania wobec rządów.
- Po dwóch latach naturalne jest też pewne zużycie ekipy, ale kryzys to na pewno nie czas na rekonstrukcję - dodaje Grupiński.
W naszym sondażu spytaliśmy też, co rząd powinien zrobić, by załatać
budżet. - Zabrać bogatym - odpowiedziało aż trzy czwarte Polaków. Aż tyle badanych jest za podniesieniem podatków najbogatszym. Dużym powodzeniem cieszą się też pomysły reformy emerytur mundurowych i podniesienia podatku od alkoholu i papierosów. Połowa ankietowanych (większość mieszkańców miast, zdecydowana mniejszość mieszkańców wsi) opowiedziała się za obłożeniem rolników takimi podatkami i składką zdrowotną, jakie płaci reszta Polaków.
Niepopularne okazały się pomysły, które odchudziłyby portfele wszystkich - podniesienie podatków dochodowych i podwyżka podatków od paliw.
Badanie telefoniczne PBS DGA dla "Gazety", 16-17 lipca, próba 500 osób