http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Niech Buzek nie zapomni o Rosji

Rozmawiała w Strasburgu Dominika Pszczółkowska
2009-07-15, ostatnia aktualizacja 2009-07-14 20:09


Fot. LIONEL CIRONNEAU AP
Rozmowa z Leonidasem Donskisem, litewskim filozofem, europosłem grupy liberalnej

Dominika Pszczółkowska: Wielu posłów z Europy Zachodniej, gratulując Buzkowi, mówiło o znikających podziałach między wschodem i zachodem kontynentu. Czy pan także widzi ten wybór jako gest wobec całego regionu?

Leonidas Donskis: To bardzo ważny gest pod adresem Europy Środkowej i w szczególności Polski jako kraju największego i tego, który stał za upadkiem komunizmu w Europie. Cieszę się, że Europa Zachodnia wykonała gest, który pozwala nam mówić może nie o solidarności czy spójności, ale o szacunku. To rodzaj sprawiedliwości wobec Europy Wschodniej.

Cieszę się z tego wyboru, bo myślę, że Buzek będzie bardziej wrażliwy na oczekiwania krajów takich jak Ukraina. Niektórzy zachodnioeuropejscy politycy nie rozumieją pewnych niuansów. Polak zrozumie je od razu. Jako Litwin bardzo się cieszę, że Polska osiągnęła ten symboliczny sukces. Za to będzie jednak cena do zapłacenia. Przez dwa i pół roku będziemy mieć przewodniczącego z grupy chadeków, a potem zobaczymy, co dalej.

Potem przewodniczącym ma być niemiecki socjalista Martin Schulz.

No właśnie, to nie bardzo inspirująca wiadomość. Na razie Europa Zachodnia zaoferowała coś bardzo istotnego z punktu widzenia równowagi władzy, wpływów między Wschodem z Zachodem. Nie sądzę, by oznaczało to całkowite zniesienie tego podziału. Mamy bardzo różne historie, sposób myślenia np. o wydarzeniach XX w.

Czym powinien się zająć przede wszystkim Buzek?

Nie będę radził komuś, kto spędził tyle lat życia, pracując na rzecz ruchu, dla którego mam wielki podziw. Jestem zachwycony, że "Solidarność" jest tu tak czczona. Muszę jednak dodać, że mam nadzieję, że Buzek poświęci wiele uwagi Ukrainie, Gruzji i krajom Kaukazu.

Z drugiej strony powinien współpracować z demokratycznymi siłami w Rosji. Łatwo mówić, że Rosja Putina i Miedwiediewa się cofa w kierunku czegoś, co dobrze znamy. Jest jednak także druga Rosja - liberalna i demokratyczna. Mam nadzieję, że polski przewodniczący Parlamentu Europejskiego dostarczy nam więcej argumentów i środków, by utrzymywać stosunki z tą demokratyczną Rosją.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':