http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nauka małżeństwa w weekend

Agnieszka Pochrzęst
2009-07-14, ostatnia aktualizacja 2009-07-17 14:37

Fot. Flickr/kumon/lic. CC Attribution 2.0 Generic

W kościelnej poradni rodzinnej dowiedziałam się, że żona musi zawsze stać za mężem i wystrzegać się fochów, antykoncepcja zagraża zdrowiu i życiu oraz niszczy małżeństwo, a in vitro nie jest dla ludzi, bo tylko krowy zapładnia się przez inseminację

ZOBACZ TAKŻE
Młode mężatki zwierzają się na forum internetowym. Magdallenka1984 usłyszała w poradni, że "jak się bierze tabletki antykoncepcyjne, to macica wysycha i robi się jak suszona śliwka". Abigail83 nauczyła się, że "jeśli karmiąca kobieta przyjmuje pigułki, a jej dzieckiem jest chłopiec, prowadzi to do feminizacji tego chłopca i rosną szanse, że zostanie homoseksualistą".

Edeneye z trzygodzinnego wykładu zapamiętała:

* Prezerwatywy to zagrożenie dla zdrowia i życia ("bo bojąc się, że pęknie, wpadasz w nerwicę, która prowadzi do depresji, a ta z kolei prowadzi do samobójstwa").

* Antykoncepcja hormonalna to Szatan XXI wieku.

* Jeśli kobiety stosują ją przez wiele lat, umierają po czterdziestce.

Zanim para katolików stanie przed ołtarzem, musi trzy razy stawić się w kościelnej poradni rodzinnej oraz zaliczyć dziesięć lekcji nauk przedmałżeńskich. Bez kompletu pieczątek na obiegówce z parafii - ze ślubu nici.

GUS szacuje, że w 2008 r. zawarto 257 tys. małżeństw. W kościele ślub wzięło siedem na dziesięć par - a więc prawie 180 tys.

Na zabieganych narzeczonych czekają oferty kursów ekspresowych - np. u jezuitów w Falenicy pod Warszawą można zaliczyć wszystko w jeden weekend za 720 zł. Cena oprócz nauk obejmuje noclegi w jednoosobowych pokojach z łazienką.

Kto w całości przyjmuje naukę Kościoła

Falenica, piątek wieczór. W sali konferencyjnej w kręgu siedzi 20 par. Przyjechały z całej Polski - od Szczecina po Wrocław. Wśród nich ja razem z narzeczonym.

Zajęcia prowadzą ksiądz oraz dwa małżeństwa - katechetka z mężem (mają troje dzieci) oraz lekarka z mężem (czworo dzieci). To instruktorzy naturalnego planowania rodziny według szkoły Liga Małżeństwo Małżeństwu.

Ksiądz nie ma złudzeń, już na wstępie rzuca: - Wiem, że większość z was przyjechała po pieczątkę.

Niezrażony dzieli nas na trzy grupy. Trafiamy do sali z czterema innymi parami.

Zagaja ksiądz: - Przedstawcie się i powiedzcie kilka słów o sobie.

Dziewczyna w widocznej ciąży wbija oczy w wykładzinę. Każdy duka kilka słów.

- Mam na imię Iwona. To mój narzeczony Krzysztof. Znamy się od dwóch lat. Ślub mamy w sierpniu.

- Iwona jest mądra, miła i kulturalna. Kocham ją.

Ksiądz: - Chcecie o coś zapytać?

Cisza.

Następny wykład prowadzi mąż katechetki: - Po naukach przedmałżeńskich niektórzy rezygnują z zaślubin. Czasami okazuje się, że narzeczeni mają inne podglądy na rodzinę czy wychowywanie dzieci. Wtedy lepiej przemyśleć decyzję o ślubie. Jeśli ktoś decyduje się na sakrament małżeństwa, to w całości przyjmuje naukę Kościoła.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 248 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    69 głosów