http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ujgurzy. Co trzeba o nich wiedzieć

Maria Kruczkowska
2009-07-13, ostatnia aktualizacja 2009-07-13 18:01

Stary Ujgur czyta oficjalną ulotkę w pobliżu wejścia do Wielkiego Bazaru w Urumczi
Stary Ujgur czyta oficjalną ulotkę w pobliżu wejścia do Wielkiego Bazaru w Urumczi
Fot. Eugene Hoshiko AP

Sinkiang, Turkiestan Wschodni, Huihu - różne nazwy jednego kraju i narodu. Wiadomo o nich o wiele mniej niż o Tybecie, choć dzielą dziś ten sam los brutalnej kolonizacji i sinizacji kraju.

Ujgurka z dzieckiem przy straganie z brzoskwiniami
Fot. Eugene Hoshiko AP
Ujgurka z dzieckiem przy straganie z brzoskwiniami
Ujgurka przechodzi koło zamkniętego Wielkiego Bazaru w Urumczi
Fot. Eugene Hoshiko AP
Ujgurka przechodzi koło zamkniętego Wielkiego Bazaru w Urumczi
Dziecko ujgurskie wspina się na schody dzielnicy ujgurskiej w Urumczi
Fot. Eugene Hoshiko AP
Dziecko ujgurskie wspina się na schody dzielnicy ujgurskiej w Urumczi
Ujgurka próbuje przejść przez ulicę obstawioną przez chińskie siły bezpieczeństwa
Fot. Elizabeth Dalziel AP
Ujgurka próbuje przejść przez ulicę obstawioną przez chińskie siły...
SERWISY
Sinkiang - kraj położony w głębi kontynentu - graniczy z ośmioma państwami Azji Środkowej, w tym Pakistanem i Afganistanem. Ze stolicy Urumczi bliżej jest do Kabulu i Islamabadu niż do Pekinu i Szanghaju. Półpustynny region jest rzadko zaludniony, ale obfituje w bogactwa naturalne. Stanowi jedną szóstą powierzchni Chin i jest terenem chińskiej ekspansji gospodarczej. Sinkiang to także mozaika etniczna: z 20-milionowej ludności 47 proc. to muzułmańscy Ujgurzy, 40 proc. Chińczycy, reszta to Kazachowie, Huiowie, Kirgizi.

Sinkiang - tradycyjnie rolniczy, ale mający bogate złoża gazu i ropy naftowej - jest obecnie jedynym z najszybciej rozwijających się regionów Chin. Roczny wzrost wynosi 10 proc. PKB. Dla Chin region ten jest ważny ze względów wojskowych - to bufor na granicy z Iranem, Afganistanem i Azją Środkową. To także klucz do bezpieczeństwa energetycznego Chin - tamtędy przechodzą główne rurociągi i gazociągi zaopatrujące gospodarkę w surowce energetyczne z Rosji i Kazachstanu.


Pokaż Sinkiang, Chińska Republika Ludowa na większej mapie

Kim są Ujgurzy?

Muzułmanami mieszkającymi w regionie autonomicznym Sinkiang, ludem o starej kulturze, języku pokrewnym tureckiemu i jednym z najstarszych pism świata. Jest ich obecnie 9 mln. W 1949 roku, gdy na te tereny wkroczyła komunistyczna Chińska Armia Wyzwolenia, stanowili 76 proc. ludności, dziś - mniej niż połowę. Ujgurzy czują się zagrożeni falą osadnictwa chińskiego. Buntują się też przeciwko kontroli partii nad ich życiem religijnym i kulturowym.

Trochę historii

Sinkiang leży na Jedwabnym Szlaku, który łączył Chiny z Europą. Walczyli o niego przez wieki Chińczycy, Mongołowie i Ujgurzy. Chińczycy kolonizowali Sinkiangu już za dynastii Han, od I wieku p.n.e.

Ujgurzy przybyli tam znacznie później, w IX wieku. Przenieśli się z Mongolii, z której wyparł ich turecki lud Kirgizów. Na początku zajęli pustynne oazy Turfan i Kaszgar. Wiek potem podbili chiński Kraj Zachodni, który obejmował pozostałą część Sinkiangu.

W skład Chin Sinkiang ponownie wszedł formalnie w 1759 roku, za dynastii mandżurskiej, kiedy został nazwany "nową granicą" (po chińsku: xin jiang).

Na początku XX wieku, po upadku cesarstwa chińskiego, do głosu doszły aspiracje Ujgurów do niepodległości wspierane przez ZSRR, który grał z Chinami o dominację w Azji Środkowej. W latach 1933 i 1945-49 krótko istniała niepodległa Republika Turkiestanu Wschodniego. Upadła w 1949 roku, gdy do Sinkiangu wkroczyli komuniści. W roku 1955 ogłoszono Autonomiczny Region Ujgurski.

Kij i marchewka - chińska polityka wobec Ujgurów

Większość Ujgurów chce autonomii obiecanej przez Chiny, radykalny odłam walczy o niepodległość Turkiestanu Wschodniego. Władze chińskie traktują jednych i drugich jako separatystów. Od początku lat 90. Chiny oskarżają Ujgurów o prowadzenie kampanii zamachów bombowych, sabotażu i nieposłuszeństwa cywilnego. Od 11 września traktują ich jako terrorystów związanych z Al-Kaidą. Zarzuty trudno zbadać, bo władze chińskie nie wpuszczają tam niezależnych obserwatorów.

Obrońcy praw człowieka twierdzą, że Pekin wykorzystuje swoje poparcie dla "wojny z terrorem" Busha, by rozprawić się z Ujgurami. Amerykanie do pewnego stopnia uwierzyli w zarzuty chińskie i po inwazji na Afganistan wysłali 22 Ujgurów dostarczonych przez Pakistan do Guantanamo. Po sześciu latach uwolnił ich amerykański sąd wojskowy. Pięciu z nich przyjęła Albania, następnych chce przyjąć wyspa Palau na Pacyfiku.

Ujgurzy z Guantanamo - galeria zdjęć Dużego Kadru



Akcja "Idź na zachód''

Chiny prowadzą w Sinkiangu politykę twardej ręki, jest naszpikowany wojskiem, policją i obozami pracy. Oprócz Tybetu to jedyny region Chin, w którym stosowana jest kara śmierci dla więźniów politycznych. Ale stawiają też na modernizację i rozwój. Dzięki chińskim inwestycjom Sinkiang ma dziś nowoczesne miasta, autostrady, szpitale i szkoły. Ze wzrostu korzystają jednak napływowi Chińczycy. Tych ostatnich przyciąga ogłoszona w 1999 roku rządowa polityka "Idź na zachód", która obiecuje im mieszkania i dobre zarobki w Tybecie i Sinkiangu.

Znawcy twierdzą, że jedną z głównych przyczyn niezadowolenia w Sinkiangu jest przepaść ekonomiczna między Chińczykami a Ujgurami.

Przywódcy Chin obawiają się, że gdyby Sinkiang dostał autonomię, to inne prowincje, w tym Tybet, zażądałyby tego samego. Chiny, ogromne państwo stanowiące faktycznie zbiór prowincji o różnych tradycjach i przeszłości, mogłyby się rozpaść.

Kim jest Rebija Kadir

Zaraz po rozruchach z 5 lipca w Urumczi władze chińskie oskarżyły 62-letnią Ujgurkę o ich wywołanie. Jako dowód podały, że dzień wcześniej wykonała szereg telefonów z USA, gdzie mieszka, do Sinkiangu. Ujgurka zaprzecza. W połowie lat 90. Rebija Kadir uchodziła w Chinach za wzór sukcesu kobiety z mniejszości narodowej. W tradycyjnym społeczeństwie muzułmańskim Kadir, matka 11 dzieci, dorobiła się fortuny. Zaczęła od pralni, wylądowała jako właścicielka sieci supermarketów i najbogatsza kobiet Chin. Prowadziła też działalność charytatywną i była delegatką do regionalnego zgromadzenia doradczego. Gdy w 1997 roku publicznie skrytykowała Chiny za dyskryminowanie Ujgurów, odebrano jej paszport. W roku 1999 została aresztowana. Sądzono ją za ujawnianie tajemnic państwowych - w rzeczywistości wysyłała wycinki gazet mężowi, emigrantowi politycznemu Sidikowi Rouziemu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':