Agnieszka Chłoń-Domińczak jest ekspertem od ubezpieczeń społecznych, w ministerstwie spędziła 12 lat, w tym czasie trzy razy została mamą. Kolejne ciąże nie przerywały jej pracy. Ośmioletni Michał urodził się krótko po starcie nowego systemu emerytalnego. Czteroletnia Marysia przyszła na świat w czasie prac nad planem Hausnera. Na finał ustawy o emeryturach pomostowych urodził się Maciej. Będąc w kolejnych ciążach, Agnieszka Chłoń-Domińczak pracowała niemal do dnia porodu, a do pracy zawsze stawiała się natychmiast po urlopie macierzyńskim. Przychodziła do Sejmu na wieczorne debaty, gdy dotyczyły jej pracy. Była na wszystkich komisjach sejmowych poświęconych emeryturom. Zawsze cierpliwie odpowiadała nawet na najgłupsze pytania nieprzygotowanych posłów. Rok temu, gdy prezydencki minister Andrzej Duda zarzucił siedzącemu w ławie Donaldowi Tuskowi, że zasłania się kobietą w ciąży, usłyszał: - Ciąża to nie choroba, to jest moje trzecie dziecko i ja się bardzo dobrze czuję.
Agnieszka Chłoń-Domińczak ukończyła studia na kierunku metody ilościowe i systemy informacyjne w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W 2003 r. obroniła doktorat. W styczniu 2009 r. została uhonorowana Nagrodą im. Andrzeja Bączkowskiego "za wysokie kwalifikacje, które łączy z wielkim zaangażowaniem w działaniach dla dobra publicznego".
Była wiceminister zamierza wrócić do pracy naukowej i zająć się habilitacją.
Źródło: Gazeta Wyborcza