http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kto poczuje budżetowe cięcie

Agata Nowakowska. Leszek Kostrzewski; Piotr Miączyński, mkd, gb, mawi, syl
2009-07-14, ostatnia aktualizacja 2009-07-14 11:38

Budowlańcy zarobią mniej na publicznych inwestycjach, studenci dostaną skromniejsze stypendia, dzieci wypiją mniej mleka w szkołach. Oszczędności w tegorocznych wydatkach państwa dotkną nas bardziej niż nam się wydaje.

premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski
Fot. ALIK KEPLICZ AP
premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski
SERWISY
W Sejmie ważą się losy budżetu - relacja z dzisiejszej debaty sejmowej









To na razie koniec budżetowej sagi. Szef resortu finansów Jacek Rostowski przez kilka ostatnich miesięcy z miną sfinksa przekonywał, że problemów z domknięciem budżetu nie ma i nie będzie, mimo że ekonomiści twierdzili, że przez kryzys do kasy państwa spływa o wiele mniej pieniędzy niż rząd planował.



We wtorek gabinet Donalda Tuska jednak znowelizował budżet i zmniejszył tegoroczne wydatki z 321 mld zł do 300 mld.

Dla większości obywateli cięcie 21 mld zł to totalna abstrakcja. Trudno taką kwotę sobie nawet wyobrazić.

Milion złotych w banknotach 100-zł waży 8,5 kg. 21 mld zł to więc aż 178 ton papieru.

Najbogatszy Polak Zygmunt Solorz-Żak według miesięcznika "Forbes" zgromadził majątek wart 3,9 mld zł. Jego pieniądze starczyłyby ledwie na pokrycie budżetowych cięć w MON i MSWiA.

Cięcia w budżecie państwa dotkną nas osobiście. I to bardziej niż się nam wydaje.

Bez odwołanej z powodu kryzysu defilady z okazji święta Wojska Polskiego (15 sierpnia - impreza miała kosztować ponad milion złotych) żyć, owszem, można.

Podobnie specjalnej rozpaczy nie ma u żołnierzy z ostatniego przymusowego poboru (armia przekształciła się w zawodową), których aby oszczędzić na kosztach ich pobytu w koszarach, wypuszczano nawet o dwa miesiące wcześniej do cywila.

Co nas zaboli?

Mniej pieniędzy na policję

Boleśnie został okrojony budżet MSWiA. Policja dostanie mniej o 10 proc., czyli o 800 mln zł.

Obcięto jej 3 tys. etatów (w Straży Granicznej - 500). Według Antoniego Dudy, przewodniczącego Związku Zawodowego Policjantów, po odliczeniu osób, które odrabiały w policji wojsko, na ulicach będzie 6 tys. policjantów mniej.

- Ma to dać 70 mln zł oszczędności. Ale to kompletne nieporozumienie. Zamiast wyrzucać z pracy policjantów, którzy strzegą bezpieczeństwa na ulicach, powinno się zwalniać urzędników zza biurek - uważa Duda.- Cięcia nie zagrożą bezpieczeństwu obywateli. Tak podzieliliśmy pieniądze, że obywatele nie będą dłużej czekać na radiowóz - uspokaja tymczasem rzecznik policji Mariusz Sokołowski.

Na co policja nie będzie skąpić pieniędzy? - Wypłaty na pensje policyjne, pieniądze na paliwo, wydatki na bieżące funkcjonowanie komend - woda, prąd, itp. oraz utrzymanie baz danych - twierdzi rzecznik. Mniej pieniędzy - niemal ćwierć miliarda złotych - dostanie również wymiar sprawiedliwości. Oszczędzać będą musiały prokuratury, więziennictwo, a nawet zakłady dla nieletnich. Jak? Tego jeszcze nie wiadomo.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 63 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego