W Sejmie ważą się losy budżetu - relacja z dzisiejszej debaty sejmowej
To na razie koniec budżetowej sagi. Szef resortu finansów Jacek Rostowski przez kilka ostatnich miesięcy z miną sfinksa przekonywał, że problemów z domknięciem budżetu nie ma i nie będzie, mimo że ekonomiści twierdzili, że przez kryzys do kasy państwa spływa o wiele mniej pieniędzy niż rząd planował.
We wtorek gabinet Donalda Tuska jednak znowelizował budżet i zmniejszył tegoroczne wydatki z 321 mld zł do 300 mld.
Dla większości obywateli cięcie 21 mld zł to totalna abstrakcja. Trudno taką kwotę sobie nawet wyobrazić.
Milion złotych w banknotach 100-zł waży 8,5 kg. 21 mld zł to więc aż 178 ton papieru.
Najbogatszy Polak Zygmunt Solorz-Żak według miesięcznika "Forbes" zgromadził majątek wart 3,9 mld zł. Jego pieniądze starczyłyby ledwie na pokrycie budżetowych cięć w
MON i
MSWiA.
Cięcia w budżecie państwa dotkną nas osobiście. I to bardziej niż się nam wydaje.
Bez odwołanej z powodu kryzysu defilady z okazji święta Wojska Polskiego (15 sierpnia - impreza miała kosztować ponad milion złotych) żyć, owszem, można.
Podobnie specjalnej rozpaczy nie ma u żołnierzy z ostatniego przymusowego poboru (armia przekształciła się w zawodową), których aby oszczędzić na kosztach ich pobytu w koszarach, wypuszczano nawet o dwa miesiące wcześniej do cywila.
Co nas zaboli? Mniej pieniędzy na policję
Boleśnie został okrojony budżet MSWiA. Policja dostanie mniej o 10 proc., czyli o 800 mln zł.
Obcięto jej 3 tys. etatów (w Straży Granicznej - 500). Według Antoniego Dudy, przewodniczącego Związku Zawodowego Policjantów, po odliczeniu osób, które odrabiały w policji wojsko, na ulicach będzie 6 tys. policjantów mniej.
- Ma to dać 70 mln zł oszczędności. Ale to kompletne nieporozumienie. Zamiast wyrzucać z pracy policjantów, którzy strzegą bezpieczeństwa na ulicach, powinno się zwalniać urzędników zza biurek - uważa Duda.- Cięcia nie zagrożą bezpieczeństwu obywateli. Tak podzieliliśmy pieniądze, że obywatele nie będą dłużej czekać na radiowóz - uspokaja tymczasem rzecznik policji Mariusz Sokołowski.
Na co policja nie będzie skąpić pieniędzy? - Wypłaty na pensje policyjne, pieniądze na paliwo, wydatki na bieżące funkcjonowanie komend - woda, prąd, itp. oraz utrzymanie baz danych - twierdzi rzecznik. Mniej pieniędzy - niemal ćwierć miliarda złotych - dostanie również wymiar sprawiedliwości. Oszczędzać będą musiały prokuratury, więziennictwo, a nawet zakłady dla nieletnich. Jak? Tego jeszcze nie wiadomo.