Znak członków rodziny to berecik i komórka w nowej "swojej" sieci GSM W niedzielę rano wolontariusze rozdawali pielgrzymom kilkucentymetrowe, wykonane ręcznie, moherowe bereciki. Jak wyjaśniał o. Rydzyk, powstały dzięki wolontariuszom. Najstarsza wolontariuszka, która zrobiła 100 berecików, miała 99 lat, najmłodsi mieli po 11-12 lat. Najwydajniejsi mieli zrobić po tysiąc berecików.
Według cytowanego przez biuro prasowe sanktuarium redemptorysty o. Jana Króla, bereciki są "manifestacją przywiązania do wartości chrześcijańskich, narodowych, także do Matki Najświętszej, do Kościoła katolickiego". "To będzie ten znak naszej wewnętrznej jedności, naszej solidarności" - wskazał o. Król.
Podczas pielgrzymki kilkukrotnie śpiewano specjalnie skomponowaną piosenkę "Moherowe bereciki". Zachęcano też do korzystania z uruchomionej w sobotę sieci telefonii komórkowej "wRodzinie" - wspólnego przedsięwzięcia Lux Veritatis i spółki CenterNet kontrolowanej przez NFI Midas Romana Karkosika.
Telefonia "wRodzinie" ma - zdaniem jej twórców - służyć pomocą we wzajemnej komunikacji oraz utrzymywaniu bliskich więzi społeczności skupionej wokół Radia Maryja, TV Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, Naszego Dziennika oraz Fundacji Nasza Przyszłość. Wartość podpisanego 13 czerwca porozumienia opiewa na sumę 160 mln zł. "Marka w swojej filozofii zakłada wspieranie wartości rodzinnych. Jest ciepła, przyjazna, opiekuńcza, pomaga i uczy. Pamięta o dzieciach, rodzicach i dziadkach. Jest ambasadorem dialogu międzypokoleniowego" - brzmi komunikat CenterNet.
Logo marki "wRodzinie" ma symbolizować znaczenie rodziny w świecie i dla świata. "Rodzina przedstawiona na tle globu przypomina, że niezależnie od szerokości geograficznej, kochająca się rodzina jest gwarancją szczęścia i rozwoju. Wykorzystana kolorystyka ma podwójne znaczenie. Z jednej strony łącząc profesjonalny niebieski z ciepłym i wesołym żółtym, pokazuje profesjonalny i przyjazny charakter marki. Dodatkowo nawiązuje do znaczenia kolorów w tradycji katolickiej" - czytamy w komunikacie.
Modlitwa i zakupy Tradycyjnie pod Jasną Górą nie brakło stoisk, przy których pątnicy będą mogli zaopatrzyć się we właściwe towary. - Na placu jasnogórskim będą też fundacje: Nasz Przyszłość, z ciekawymi książkami, płytami, pamiątkami i Fundacja Lux Veritatis, m.in. z odbiornikami satelitarnymi do Telewizji Trwam i planszami, znakami Radia Maryja i TV Trwam do ustawiania ich przy drogach, przy kościołach - zapowiadał o.Rydzyk. - Fundacja Lux Veritatis będzie też razem z telefonią "wRodzinie" i
SKOK-ami Stefczyka. To wszystko jest w porozumieniu z zarządem Jasnej Góry. Zaznaczamy, że nikt innym poza Radiem Maryja i tymi fundacjami nie ma prawa niczego rozprowadzać w czasie naszego spotkania.
Dobrzy mistrzowie z Torunia "Przyprowadzajcie najlepsze dzieci do naszej uczelni, tam są dobrzy mistrzowie" - mówił w niedzielę rano o. Rydzyk. Prócz powtarzanych kilkukrotnie apeli o dobre wychowanie dzieci, apelował też do pielgrzymów o czytanie polskich - "nie polskojęzycznych" - mediów, kolportowanych również podczas pielgrzymki.
Zaznaczył przy tym, że "w każdym dniu źle mówią o Radiu Maryja, a tym samym o słuchaczach Radia Maryja". "Kochani, rocznie co najmniej 3 tys. wypowiedzi w dużych gazetach - wytrzymalibyście to? Pomnóżcie to przez nakłady, jeszcze telewizje, co wy na to. I tak idziemy do przodu - zdrowa ryba płynie pod prąd. Alleluja i pod prąd" - mówił.
Minister zapowiada odwiert Przed mszą o. Rydzyk i b. minister środowiska w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Jan Szyszko opowiadali pielgrzymom o prowadzonej przez Fundację Lux Veritatis w Toruniu inwestycji geotermalnej. Mówili, że w niedzielę do Torunia miała przyjechać ekipa, by przygotowywać drugi odwiert - wtłaczający wodę pod ziemię. "Więc przechodzimy do realizacji" - wskazał Szyszko.
W ocenie Szyszki, podjęta rok temu decyzja o wykonaniu odwiertu pod Toruniem okazała się "jednym z największych sukcesów". Wskazywał, że "w ciągu jednej godziny na terenie Torunia można pozyskiwać prawie 500 m sześc. wody o temperaturze kilkudziesięciu stopni", co odpowiada energii z kilkuset wiatraków, których koszt przekroczyłby miliard złotych.
- Wy w czynie składki społecznej dokonaliście tego za kilkadziesiąt milionów" - zaznaczył b. minister środowiska, dodając że jest przekonany, że za rok geotermia będzie ogrzewała ludzi mieszkających wokół Torunia. Dyrektor Radia Maryja podkreślał natomiast, że takie inwestycje są możliwe dzięki "łasce Bożej i solidarności wszystkich Polaków".
Oceniał jednak, że "do tego nie powinien się ksiądz brać, jacyś zakonnicy, tylko rząd". "Dobry rząd kocha tych, którymi rządzi - inaczej, czy to jest dobry Ale jak żeście wybrali, to macie. Za słabo działacie. Szukajcie najlepszych ludzi, wychowujcie dobrze dzieci i młodzież. To jest parę lat i będzie zmiana" - mówił.
Bp Depo: Ta pielgrzymka jest zmaganiem o realizację utopii społecznych i formą zbiorowej psychoterapii Rodzino Radia Maryja jesteś nie tylko fenomenem, zjawiskiem socjologicznym ale wspólnotą wiary - powiedział zwracając się do uczestników XVII Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę bp Wacław Depo. Swoje kazanie biskup zamojsko-lubaczowski poświęcił m.in. kultowi i pobożności maryjnej. Podkreślił, że trwający od 2 tysięcy lat chrześcijaństwa oraz od początków polskiej państwowości kult Maryi nie może być odbierany jako rodzaj szaleństwa masowego. Jak powiedział, ,,kult maryjny w Polsce jest poszukiwaniem instynktownego oparcia dla naszych zmagań i prób wiary" i ,,nie może być prawdziwym wyznawcą Chrystusa ktoś, bez odniesienia do jego matki".
Bp Depo przemawiając do rzeszy słuchaczy Radia Maryja powiedział, że ich pielgrzymka jest"czymś więcej niż zmaganiem o realizację utopii społecznych czy politycznych czy też formą zbiorowej psychoterapii ale jest znakiem realnej przynależności do Chrystusa i Kościoła". - Zdobywamy siłę poprzez pielgrzymowanie i zgięcie kolan przed obliczem Matki i jej Syna - mówił.
Pytał też swoich słuchaczy, czy mają świadomość, ,,że chrześcijaństwo to polska ojcowizna, gdzie bardzo znaczący jest udział Maryi-Matki?" Ona jest źródłem naszego poznania Chrystusa - podkreślał.
Maryja kontra Madonna Biskup Depo Odniósł się także nie wprost do planowanego na 15 sierpnia w Warszawie koncertu Madonny, mówiąc, że ,,wiele utworów sztuki i muzyki współczesnej miejmy odwagę uznać za szyderczą kpinę z tego, co chrześcijańskie".
Bp Depo podkreślił, że
Kościół, a w nim biskup, kapłan, każdy chrześcijanin, nie może zgodzić się na milczenie, ,, nie może ustąpić i usunąć się w cień, pod pretekstem, że trzeba zostawić miejsce dla pluralizmu prądów ideowych, z których wiele przenikniętych jest scjentyzmem, materializmem, czyli ateizmem". Zauważył, że Kościół od swoich początków i za sprawą Ducha Świętego stosował i stosuje wiele metod i sposobów ewangelizacyjnych zmagań o prawdę w umysłach i sercach ludzi. ,,Temu podstawowemu zadaniu w naszych czasach służą dzieła powstałe wokół Radia Maryja i Telewizji Trwam", stwierdził kaznodzieja.
Spotkanie z ciekawym człowiekiem Jak podało biuro prasowe sanktuarium, w jednym z namiotów rozstawionych na podjasnogórskich błoniach wierni mogli spotkać się z piosenkarką Violettą Villas. Napis na transparencie przy namiocie głosił: "Violetta Villas wspiera budowę ołtarzy Najświętszego Sakramentu - pierwszy ołtarz jest już w Jerozolimie, trwa tam wieczysta adoracja".