http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS chce odwołać ministra Grasia

pw
2009-07-09, ostatnia aktualizacja 2009-07-08 20:38

Klub PiS domaga się od premiera wyjaśnienia w sprawie rzecznika rządu Pawła Grasia lub jego dymisji. - Jestem gotowy uregulować wszystkie sprawy związane z moim mieszkaniem - deklaruje rzecznik.

Rzecznik rządu Paweł Graś
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Rzecznik rządu Paweł Graś
ZOBACZ TAKŻE
Chodzi o mieszkanie rzecznika rządu w podkrakowskim Zabierzowie. Tydzień temu "Super Express" napisał, że mieszka on za darmo w willi będącej własnością obywatela Niemiec Paula Roglera. W przeszłości obecny minister pracował w spółce Agemark będącej własnością Roglera, a obecnie kieruje nią żona Grasia Dagmara. Zdaniem gazety Agemark płaci także rachunki za prąd, gaz i wodę w mieszkaniu Grasia. Sam rzecznik przyznaje, że zajmuje trzypokojowe mieszkanie w willi, w której znajduje się siedziba firmy, a mieszkanie jest użyczone w zamian za opiekę nad willą.

Wczoraj posłowie PiS Mariusz Błaszczak oraz Zbigniew Wassermann zwrócili się do premiera o wyjaśnienie, czy Graś nie złamał ustawy o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (według "Rzeczpospolitej" figurował w KRS jako członek zarządu firmy, gdy pracował w rządzie). Przypominają, że nie wpisał do rejestru korzyści, jakie uzyskał z tytułu użyczenia mu mieszkania (chodzi o koszt wynajmu).

Poseł Zbigniew Wassermann zwrócił też uwagę na zagrożenie bezpieczeństwa państwa, jakie stwarza sytuacja Grasia. - Ta niemiecka firma nie przynosi dochodu, rodzi się więc pytanie, dlaczego istnieje? - pytał. Przypominał, że Graś był w przeszłości, gdy mieszkał w willi, członkiem komisji ds. służb specjalnych oraz rządowym pełnomocnikiem ds. służb specjalnych, a więc dysponował dostępem do informacji tajnych.

Ponadto w ubiegłym tygodniu o sprawdzenie kontaktów Grasia z firmą Agemark zwrócił się do CBA szef klubu PiS Przemysław Gosiewski.

- Jeżeli rozważymy wszystkie okoliczności, które zostały przedstawione w gazetach, to jedynym działaniem stanowczym, ale właściwym byłaby natychmiastowa dymisja ministra Grasia. Oczekujemy takiej reakcji ze strony premiera - powiedział Błaszczak.

Graś stwierdził, że gotów jest uregulować sprawy związane z moim mieszkaniem.

- Paul Rogler to po prostu mój przyjaciel w 1996 roku, gdy nie zajmowałem się polityką umówiliśmy się, że będę mieszkał w tym mieszkaniu z zamian z opiekę nad nieruchomością prawną i materialną. W pozostałej części willi jest siedziba firmy - tłumaczy. - Nie przypuszczałem, że sprawa tego mieszkania wywoła takie zamieszania, zwłaszcza, że Paul Rogler nie prowadzi interesów na terenie Polski - stwierdził.

- Apele opozycji do premiera, w tym te dotyczące odwołania ministra są jej przywilejem - skwitował szef Klubu Parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski. Zastrzegł, że nie zna sprawy ministra Grasia, więc nie będzie jej oceniał. Zwrócił jednak uwagę, że premier w sprawach personalnych potrafi podejmować szybkie decyzje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':