http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Poszukiwany, poszukiwana

Wojciech Szacki
2009-07-08, ostatnia aktualizacja 2009-07-09 10:02

Polacy tęsknią za kimś spoza dwójki Donald Tusk - Lech Kaczyński. Ale gdy mają wybrać między nimi, zdecydowanie stawiają na Tuska

Tusk i Kaczyński przed debatą prezydencką w 2005 roku
Fot. Albert Zawada / AG
Tusk i Kaczyński przed debatą prezydencką w 2005 roku

Na Kwaśniewską głosowałaby dziś połowa mężczyzn i prawie dwie trzecie kobiet. To kolejny po niedawnym Kongresie Kobiet sygnał, że Polki stają się grupą z własną tożsamością i aspiracjami. Chcą zaistnieć w życiu publicznym, potrzebują liderek - wyniki sondażu komentuje Piotr Pacewicz



Na 100 proc. nie będę kandydowała w wyborach prezydenckich - mówi w wywiadzie Jolanta Kwaśniewska



Jolanta Kwaśniewska w naszym sondażu nie tylko pokonała premiera Donalda Tuska - 57 do 43 proc. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego wręcz znokautowała - 75 do 25 proc.

Żona byłego prezydenta mówi z mocą, że kandydować mimo namów SLD nie zamierza. Ale jej notowania - niewiele gorsze miała niedawno w sondażu "Rzeczpospolitej" - muszą dać politykom do myślenia.

- Wynik Kwaśniewskiej jest zastanawiający. To silny sygnał od opinii publicznej, że chce wyjść poza dwie partie, poza walkę Donalda Tuska z Lechem Kaczyńskim - komentuje socjolog prof. Andrzej Rychard. - Okazuje się więc, że jest dużo miejsca, ale po zdecydowanej deklaracji Jolanty Kwaśniewskiej może się okazać, że nie znajdzie się nikt, kto by to miejsce zagospodarował. I druga tura Tusk - Kaczyński to wciąż najbardziej prawdopodobny scenariusz. Część wyborców zostanie wtedy w domu, ale większość zaciśnie zęby i wybierze tego, do kogo będzie im bliżej - dodaje prof. Rychard.

W sondażowej drugiej turze "Gazety" Lech Kaczyński przegrywa we wszystkich kombinacjach. Jego najlepszy wynik to 34 proc. w hipotetycznym starciu z Włodzimierzem Cimoszewiczem. Oznacza to, że poza elektoratem PiS (23 proc.) urzędujący prezydent mało kogo przyciąga.



Prof. Rychard: - Do wyborów zostało jeszcze sporo czasu, a PiS zwykle wypada w nich nieco lepiej niż w sondażach. Ale jeśli nikt nie zdobędzie tych wyborców, których istnienie wykazała Jolanta Kwaśniewska, to zdecydowanym faworytem jest Tusk.

- Jeśli Donald Tusk zdecyduje się kandydować, to będzie miał olbrzymie szanse. PiS i SLD nie mają godnych kontrkandydatów - mówi nam minister w kancelarii premiera Rafał Grupiński.

- Wszystko zależy od pierwszej tury. Ci, którzy tak dobrze wypadają w sondażach dotyczących drugiej tury, nie mają szans do niej wejść. Wejdą zapewne Donald Tusk i Lech Kaczyński - mówi wiceprezes PiS Adam Lipiński.

I dodaje: - A w drugiej turze może być różnie. W 2005 r. sondaże też były po stronie Tuska. Obóz Lecha Kaczyńskiego ma realne szanse na reelekcję.

W środę w "Gazecie" prezentowaliśmy wyniki sondażowej pierwszej tury. Wygrał Tusk (26 proc.) przed Kwaśniewską (23 proc.) i Lechem Kaczyńskim (12 proc.). Po 9 proc. mieli Zbigniew Ziobro i Włodzimierz Cimoszewicz, a 8 proc. dostał wracający do polityki - i odchodzący z Platformy - Andrzej Olechowski. Mniejsze poparcie mieli Jerzy Buzek (5 proc.), Waldemar Pawlak (2 proc.) i Jolanta Szymanek-Deresz.

PBS DGA dla "Gazety", 3-5 lipca, próba reprezentatywna 1035 osób

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 268 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    60 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':