http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co Obama mówił rosyjskiej opozycji

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2009-07-08, ostatnia aktualizacja 2009-07-07 19:40

Wczoraj Barack Obama zaprosił do hotelu Ritz Carlton, gdzie mieszkał w czasie wizyty w Moskwie, dziewięciu znanych przedstawicieli opozycji rosyjskiej. O spotkaniu opowiada nam Władimir Ryżkow, były przewodniczący zlikwidowanej przez władze Partii Republikańskiej.

Barack Obama podczas wizyty w Moskwie
Fot. Haraz N. Ghanbari AP
Barack Obama podczas wizyty w Moskwie
- Obama był nieco znużony, ale to nic dziwnego, bo przecież miał za sobą dwa napięte dni, a tylko we wtorek trzy razy występował publicznie. Słuchał nas jednak bardzo uważnie i życzliwie - mówi Ryżkow.

Kilka razy w czasie godzinnej rozmowy powracał temat odbywających już karę więzienia i sądzonych powtórnie szefów spółki naftowej Jukos Michaiła Chodorkowskiego i Płatona Lebiediewa. - Jelena Łukjanowa, obrończyni Chodorkowskiego, opowiadała, że sądy w naszym kraju stosują się do rozkazów z góry, że prawo nie działa. Poparł ją Borys Niemcow, jeden z przywódców demokratycznego ruchu Solidarnost, dowodząc, że toczący się obecnie proces byłych szefów Jukosu to rozprawa polityczna - opowiada Ryżkow.

Garri Kasparow, znany szachista, przywódca Zjednoczonego Frontu Obywatelskiego, przekazał Obamie listę rosyjskich więźniów politycznych oraz działaczy opozycyjnych i dziennikarzy zamordowanych w kraju w ostatnim czasie.

- Ja mówiłem, że w Rosji nie ma wolności słowa, swobód politycznych i że opozycyjnych ugrupowań władze nie rejestrują. Ale mimo to są w Rosji miliony ludzi gotowych i chcących żyć w demokracji i że o tym nie wolno zapominać - mówi Ryżkow.

Obama słuchał uważnie, notował, zadawał pytania. Podsumowując spotkanie, stwierdził, że nigdy nie zapomni ani nie wyrzeknie się zasad wierności demokracji i wolności.

- Żegnając się z nami, powiedział Kasparowowi, że miło mu było spotkać człowieka, który tak długo był pierwszy na świecie. Ten odpowiedział, że był mistrzem szachowym przez 20 lat. Na to prezydent z uśmiechem odpowiedział, że to "imponująca kadencja" - opowiada Ryżkow.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':