Kryzys - zdaniem
papieża - może stać się "okazją", ponieważ wymaga poszukiwania nowych reguł. W jego opinii obecna sytuacja dowiodła, że gospodarka rynkowa nie może funkcjonować bez solidarności i zaufania. Dzisiaj, jak ocenia, zaufania tego brakuje i jest to "ciężka strata".
Benedykt XVI przypomina, że bez ścisłego związku między miłością i prawdą nie będzie możliwa ani sprawiedliwość na świecie, ani dążenie do dobra wspólnego.
"Bez prawdy, bez zaufania i miłości do prawdy, nie ma świadomości i odpowiedzialności społecznej, a działalność społeczna zostaje uzależniona od prywatnych interesów i logiki władzy, prowadząc do dzielenia społeczeństwa, a tym bardziej społeczeństwa zmierzającego do globalizacji, w trudnych momentach jak obecnie" - pisze.
Jako etyczny imperatyw papież wskazuje wyeliminowanie skandalu głodu bo - jak stwierdza - jest to jedyna droga zagwarantowania pokoju i stabilności na całej planecie.
"Przede wszystkim sprawiedliwość. Ubi societas, ibi ius: każde społeczeństwo opracowuje własny system wymiaru sprawiedliwości. Miłość przewyższa sprawiedliwość, ponieważ kochać to znaczy darować, ofiarować coś mojego drugiemu; ale miłości nie ma nigdy bez sprawiedliwości, która skłania, by dać drugiemu to, co jest jego, co mu się należy z tej racji, że jest i działa" - zauważa Benedykt XVI.