Zobacz także: Polityczne gry z ustawą medialną Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Dziś Tusk ma spotkać się z Gradem, żeby omówić sytuację w
TVP. - Po stronie premiera jest determinacja, żeby coś zrobić. Pytanie brzmi: co? - mówi nam osoba z otoczenia ministra Grada. - Tusk raczej będzie chciał poczekać na decyzję Krajowego Rejestru Sądowego, żeby było wiadomo, na czym stoimy, bo dziś w tym bałaganie trudno już się połapać.
Od piątku w TVP panuje dwuwładza.
PiS i
Samoobrona zyskały przewagę w radzie nadzorczej i zawiesiły związanego z
LPR p.o. prezesa Piotra Farfała. Rada odwiesiła też dwóch PiS-owskich wiceprezesów Sławomira Siwka i Marcina Bochenka. Z kolei min. Grad zakończył kadencję rady.
Grad zwrócił się już o wykreślenie członków rady nadzorczej z KRS. - Orzeczenia można się spodziewać w ciągu dwóch-trzech dni - mówi "Gazecie" rzecznik warszawskiego sądu okręgowego Wojciech Małek. Wniosek Siwka o wpisanie zmian w zarządzie TVP ma dziś wpłynąć do KRS.
W Ministerstwie Skarbu układane są różne scenariusze, jak przerwać pat w TVP. Proste, jak np. likwidacja spółki i powołanie w jej miejsce nowej, nie są możliwe, bo wymagają zmian w ustawie. Według naszych rozmówców najbardziej prawdopodobne wydaje się wprowadzenie do telewizji kuratora.
- Jedną z przesłanek do tego jest brak organów spółki, np. rady nadzorczej - mówi współpracownik ministra skarbu. - Niewiele to zmienia, bo kurator to nie komisarz i nie ma możliwości podejmowania żadnych decyzji - ocenia wieloletni pracownik TVP.
Na razie w telewizji rządzi Farfał. Pozbawił Siwka i Bochenka biur w głównej siedzibie przy ul. Woronicza.