Afganistan: Rosja pomoże USA Skończyły się rozmowy w wąskim kręgu na Kremlu. Miały trwać pół, trwały półtorej godziny. Obaj prezydenci byli po nich bardzo zadowoleni - Dmitrij Miedwiediew podsumował spotkanie słowami: "nie traciliśmy czasu na próżno", a amerykański prezydent uznał rozmowy za "produktywne".
Porozumienie osiągnięte przez obu prezydentów zakłada m.in. rosyjską pomoc w transporcie ładunków wojskowych do Afganistanu. Zgodnie z ustaleniami nad Rosją codziennie przeleci średnio 12 samolotów transportowych (cztery i pół tysiąca lotów wojskowych rocznie nad terytorium Rosji).
Arsenały atomowe będą zredukowane Federacja Rosyjska i Stany Zjednoczone porozumiały się także w sprawie redukcji swoich arsenałów atomowych, zgodnie z uzgodnieniami obie strony obniżą liczbę swoich głowic do 1500-1700 sztuk, a wyrzutni rakiet nuklearnych do 500 - 1110, jest to najniższy poziom na jaki zgadzali się rosyjscy dowódcy (dziś Rosja ma 3909 głowic, Amerykanie - 5576).
Oba kraje zamierzają zredukować swoje arsenały do tego poziomu w ciągu 7 lat od wejścia w życie porozumienia.
Nowy układ rozbrojeniowy powinien zostać podpisany przez prezydentów Rosji i USA w najbliższych miesiącach, bo 5 grudnia wygaśnie traktat o redukcji sił strategicznych START-1, zawarty 18 lat temu.
Nie wiadomo jak te decyzje zostaną przyjęte przez wojskowych, w poniedziałkowym komentarzu w "Niezawisimej Gazecie" generał pułkownik Iwaszow zwracał uwagę, że jeśli strona rosyjska zgodzi się na redukcję swojego arsenału poniżej poziomu 1600-1700 głowic, to spadnie do atomowej drugiej klasy, tej samej, w której znajdują się Francja i
Wielka Brytania. Taka liczba głowic zdaniem rosyjskiego eksperta nie gwarantuje już Rosji globalnej równowagi potencjałów atomowych.
Tarcza odłożona Wciąż nie jest jasne jakie będą dalsze losy planowanej przez USA na terytoriach Polski i Republiki Czeskiej amerykańskiej tarczy antyrakietowej, ten temat zostanie skierowany do dalszych negocjacji, czyli - oficjalnie - Amerykanie i Rosjanie będą robili "wspólną analizę zagrożeń jądrowych".
Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow powiedział, że "dyskusja w sprawie tarczy toczy się w sposób dość skomplikowany, ponieważ podejścia są dość różne". Oczywiście, po tej wizycie amerykańskiej delegacji sam prezydent także ma więcej zrozumienia dla tego, co wywołuje zatroskanie strony rosyjskiej, oraz tego, w jaki sposób liczymy na rozwianie tych niepokojów" - dodał.
Rewizor Obama w areszcie Przed rozpoczęciem spotkania prezydenci wymienili się podarkami. Miedwiediew dał gościowi album z fotografiami rosyjskich obiektów jądrowych, które senator
Barack Obama odwiedził pięć lat temu, kiedy podróżował po Rosji sprawdzając, jak Moskwa wywiązuje się z podpisanych przez siebie porozumień rozbrojeniowych. W czasie tamtej podróży Obama został zatrzymany w uralskim Permie przez FSB i kilka godzin spędził w areszcie lotniskowym. Dziś to miejsce jest atrakcją Permu i wielu ludzi, którzy tam przylatują, chce obejrzeć areszt, w którym siedział Obama w czasie swej pierwszej podróży do Rosji.
Wspólna kolacja Miedwiediewych i Obamów Prezydent USA wylądowała na lotnisku Wnukowo-2 około godziny 11:20 czasu warszawskiego. W ramach wizyty zaplanowano spotkanie z prezydentem Federacji Rosyjskiej Dmitrijem Miedwiediewem i premierem Władimirem Putinem. W programie na poniedziałek jest także złożenie kwiatów pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza przy murze Kremla, rozmowa z prezydentem Federacji Rosyjskiej i wspólna kolacja rodzin obu prezydentów w podmoskiewskiej rezydencji prezydenta Rosji Gorki-9:
Do jakiej szkoły pójdzie w Moskwie Obama, a do jakiej nie? We wtorek Barack Obama spotka się z moskiewskimi studentami. Ale nie ze słuchaczami Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego, najstarszej i najbardziej utytułowanej uczelni rosyjskiej. Ją Amerykanie zdyskwalifikowali, jak pisze tygodnik "New Times", jako "nazbyt upolitycznioną". MPU wzięła pod swój patronat Jedna Rosja, dzisiejsza partia władzy, której przewodniczy Władimir Putin.
Wybór Amerykanów padł na Rosyjską Szkołę Ekonomiczną. Zasłużyła sobie na to tym, że jej wykładowcy należą do najbardziej cytowanych na świecie, jest uważana za najmniej skorumpowaną wśród wyższych uczelni kraju, a przy tym broni swej niezależności od organów władzy państwowej.
Absolwentem RSzE jest Arkadij Dworkowicz, znany ze swych liberalnych poglądów doradca gospodarczy prezydenta Dmitrija Miedwiediewa.
Rosyjska prasa plotkuje: Michelle Obama w ciąży? Michelle i Barack Obamowie wzięli ze sobą do Rosji dwie swoje córki, 11-letnią Maliję i 8-latkę, która, co raduje gospodarzy, ma na imię Sasha. Tymczasem Rosjanie zachodzą w głowę, czy Michelle nie spodziewa się kolejnego dziecka.
Dzisiejsze "Izwiestia" opublikowały zdjęcie, które ma potwierdzać, że jednak tak. Gazeta pisze, że o tym świadczy nie tylko zarysowujący się brzuszek, ale także wyraźne zaokrąglenie twarzy.
Michelle jest w Rosji bardzo popularna. Sympatię budzi jej uroda, bezpośredniość i to, że - jak mówią Rosjanie - między nią, a mężem "jest iskra". Ogromne wrażenie zrobiło to, że żona prezydenta założyła ogród przy Białym Domu. To zbliżyło ją do milionów Rosjanek, które rok w rok przez cały sezon, przymuszone biedą, harują na ogródkach, by wyżywić rodzinę, kiedy żony dygnitarzy trwonią miliony w luksusowych kurortach. Wczorajszy tygodnik "Ogoniok" na swej okładce zamieścił zdjęcie prezydentowej-ogrodniczki tytułując ją "Caryca pól".
Prezydent USA wraz z rodziną zamieszka w
ekskluzywnym moskiewskim hotelu
Ritz-Carlton, zajmie apartament "Luks prezydencki" z oknami od podłogi do sufitu i bajecznym widokiem na Kreml i Cerkiew Chrystusa Zbawiciela - największą świątynię rosyjskiego prawosławia.