http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W Wielkiej Brytanii lawinowo rośnie liczba zarażonych wirusem A/H1N1

PAP
2009-07-04, ostatnia aktualizacja 2009-07-04 13:29

Latem w Wielkiej Brytanii może nastąpić ogromna falą zachorowań na grypę. Według WHO na świecie odnotowano blisko 90 tys. przypadków zarażenia wirusem A/H1N1

Wielka Brytania, magazyn z zapasami Tamiflu - lekarstwa na świńską grypę
Fot. Katie Collins AP
Wielka Brytania, magazyn z zapasami Tamiflu - lekarstwa na świńską grypę
W Wielkiej Brytanii zmarła czwarta ofiara wirusa grypy A-H1N1. Brytyjski rząd ostrzega, że latem może nastąpić ogromna falą zachorowań. Według WHO na świecie odnotowano blisko 90 tys. przypadków A/H1N1

Jak podano, 19-letni mężczyzna, który zmarł w szpitalu w Londynie, cierpiał na inne poważne schorzenia. Potwierdza to ostrzeżenie, że wirus A-H1N1 - choć mniej groźny niż zwykła grypa - może prowadzic do śmierci osób osłabionych. Potwierdza się też opinia, że wirus jest nietypowy i ostrzej atakuje ludzi młodych niż emerytów. Brytyjski minister zdrowia, Andy Burnham, powiedział w Parlamencie, że liczba przypadków podwaja się z tygodnia na tydzień i w tym tempie do końca sierpnia może dojść do ponad stu tysięcy zachorowań dziennie.

Naczelny lekarz rządowy, Sir Liam Donaldson powiedział, że służba zdrowia otrzymała instrukcje, aby przejść od fazy profilaktyki do fazy intensywnego leczenia świńskiej grypy. Media apelują, aby ludzie nie chodzili z byle przeziębieniem do lekarza, lecz poddawali się kwarantannie w domu i aby nie kupowali wątpliwych lekarstw antygrypowych w internecie.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podała w piątek, że liczba potwierdzonych przypadków zachorowań na nową grypę, nazywaną świńską, wyniosła 89.921. Od środy zarejestrowano 12.720 nowych zachorowań, z czego prawie połowę w Stanach Zjednoczonych. Dużą liczbę zachorowań odnotowano również w Wielkiej Brytanii, Chile, Meksyku i na Filipinach. Według ekspertów rzeczywista liczba przypadków jest o wiele wyższa od zgłoszonych do WHO, ponieważ część albo nie została zdiagnozowana, albo ma łagodny przebieg.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':