http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak prawie miałem bmw

Vadim Makarenko
2009-07-04, ostatnia aktualizacja 2009-07-03 23:44

Dziś Orange wręczy zwycięzcom loterii kluczyki do pierwszych 20 aut. Niektórzy z nich wysyłali jeden SMS za 4,88 zł. A niektórzy...

Oglądając reklamówkę Orange, przypomniałem sobie dowcip o Żydzie, który co tydzień prosił Boga, żeby pozwolił mu wygrać na loterii. Pewnego dnia usłyszał poirytowany głos: - Daj mi szansę! Wypełnij kupon!

Wysłałem więc SMS o treści "BMW". Był 31 maja. "Witamy w Loterii 150 BMW od Orange. Masz już 10 losów w losowaniu BMW. Wyślij SMS o treści BMW, aby mieć większe szanse na wygraną!" -odpowiedziały "niebiosa".

- Po co mi jeszcze większa szansa? - pomyślałem. Albo mam szczęście, albo nie. Kilka minut później "niebiosa" zapukały drugi raz: "Gratulacje! Twoje IMIĘ może znaleźć się na liście zwycięzców! Wyślij swoje IMIĘ, a może to TY wygrasz BMW!".

No, dobra, wyślę im imię i basta! Telefon zapiszczał po raz trzeci: "Jeśli wyślesz teraz SMS o treści BMW, masz większe szanse na wygranie nowego BMW, bo dostaniesz aż 15 losów".

No, nie! Wystarczy. Wieczorem przyszła wiadomość, po której już chciałem otwierać szampana. "Protokół przekazania BMW gotowy". Ale zaraz ruszyło znowu: "Czekamy na SMS o treści BMW, aby przyznać 530 losów. Właśnie te losy mogą pomóc Ci wygrać BMW". Piąty SMS umilił mi pracę następnego dnia. "Analizy mówią, że właśnie Ty możesz wygrać BMW. Wyślij szybko SMS, aby zapewnić sobie 550 dodatkowych losów w loterii". Za Chiny już nic im nie wyślę. Dwie godziny później: "Jak wygrasz, to wszystko się zmieni. Wyślij szybko SMS o treści BMW. BMW serii 1 chcemy dać właśnie Tobie". Nie.

Następnego dnia (2 czerwca) w południe: "Czekamy na SMS od CIEBIE. Wiesz dlaczego? Bo TY możesz wygrać ten samochód! Masz 30 minut!". Nie wysłałem, ale Orange nie dawał za wygraną: "Masz 1 nieodebrane połączenie od swojego BMW. Odpowiedz jak najszybciej -wyślij BMW na 7400! I weź udział w losowaniu!". Przecież już wziąłem.

3 czerwca: "Nie śpij, bo może wręczymy Ci samochód! Dziś losowanie! Zdobądź 640 pkt ekstra! Wyślij 1 SMS o treści BMW". - Wyłącz to! - błagała żona. Ale jak? Żaden z SMS-ów nie mówił, jak to zrobić, choć każdy uczciwie podawał cenę - 4,88 zł.

Orange wysłał do mnie kolejne sześć wiadomości. Zaczynały się tak, jakby auto już było moje. "Tu Ania z Orange. Właśnie uzupełniam listę osób, które mają szansę odebrać BMW...".

Ostatnia, osiemnasta wiadomość przyszła 28 czerwca, o godz. 17:53. "CHCESZ SIĘ UCIESZYĆ? Wyślij BMW na 7400 i zobacz, co się wtedy stanie! Nie uwierzysz!".

Gdybym odpowiedział na każdą z nich, zapłaciłbym 87,84zł. Orange nie ujawnia, ile osób wzięło udział w loterii ani ile SMS-ów wysłało. Wiadomo jednak, ile operator zapłacił za każdy ze 150 losowanych bmw -według branżowego tygodnika "Media i Marketing Polska" było to 54,9 tys. zł. A więc cena wszystkich bmw zwróci się, gdy liczba SMS-ów przekroczy 1,69 mln. Musi być ich jeszcze więcej, jeśli uwzględnimy wynagrodzenie wykonawcy loterii i koszty kampanii reklamowej.

Ale bez obaw! - Z dotychczasowego przebiegu loterii jesteśmy bardzo zadowoleni -uśmiecha się rzecznik Grupy TP.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 80 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':