I jak to w cyrku bywa, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Brzytwa wpadła w ręce tych, którzy nie wiedzą, jak się nią posługiwać. Najpierw trójgłowa rada nadzorcza z
PiS, Samoobrony i
LPR zgodnie wybrała szefa telewizji z PiS. Potem
Samoobrona z LPR zwróciły się przeciwko PiS i wybrały na prezesa
TVP Farfała z LPR. Teraz - w równie groteskowym stylu, zawieszając jednych członków zarządu telewizji, odwieszając innych - koalicja PiS z Samoobroną pozbyła się Farfała.
I na czele TVP znowu mamy PiS, czyli Sławomira Siwka, wiernego żołnierza prezesa tej partii. I znów bez zgody Jarosława Kaczyńskiego nic się w telewizji nie ma prawa wydarzyć.
Platforma sobie na to zasłużyła, bo przez półtora roku nic nie zrobiła, by przeprowadzić zmiany w TVP. Pichciła ustawy, zmieniała koncepcje, zrywała umowy, a prezes Farfał trwał ze swoją egzotyczną radą nadzorczą.
PO przegrała, mając w ręku wszystkie karty. Jest więc na równi z PiS winna temu, że koalicja z poprzedniego rządu urządza nam pokazy cyrkowe. I niszczy telewizję.
Trzeba zrobić z tym porządek. Odpowiedzialność spoczywa na rządzącej Platformie Obywatelskiej.