http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Siwek: Ludzie LPR mogą się okazać zbędni w TVP

Rozmawiała Agnieszka Kublik
2009-07-04, ostatnia aktualizacja 2009-07-04 11:54

Przewrót w TVP: PiS odzyskał wczoraj władzę dzięki głosom przedstawicieli Samoobrony.

Sławomir Siwek członek zarządu TVP
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Sławomir Siwek członek zarządu TVP

O tym co się zdarzyło w TVP pisze Agnieszka Kublik



Rada nadzorcza TVP zawiesiła p.o. prezesa Piotra Farfała. Nowym p.o. prezesa został Sławomir Siwek związany z PiS. Odwieszony został też członek zarządu telewizji Marcin Bochenek.

Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO), szefowa sejmowej komisji kultury, uważa, że PO nie popełniła żadnego błędu - To, co się wczoraj stało, to bardzo skomplikowana układanka polityczna. Nie mieliśmy w rękach większości tych puzzli - mówi "Gazecie". - Zawsze uważam, że najlepiej iść prostą drogą, w tym wypadku była to zmiana ustawy medialnej.

Przypomnijmy - ustawa medialna czeka jednak na decyzję prezydenta. Prezydent najprawdopodobniej albo ją zawetuje, albo skieruje do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie może nawet ponad rok czekać na rozpatrzenie. Oznacza to, że w najbliższym czasie nowej ustawy medialnej nie będzie.

Siwek: Ludzie LPR mogą się okazać zbędni w TVP

Rozmowa ze Sławomirem Siwkiem członkiem zarządu TVP

Agnieszka Kublik: Czuje się pan prezesem TVP? Rada nadzorcza miała prawo pana odwiesić?

Sławomir Siwek: Moim zdaniem tak, ze spokojem poczekam na decyzję KRS.

Czy do czasu decyzji będzie pan rządził telewizją i podejmował decyzje, np. personalne?

- Nie. Chcę uniknąć awantur. Jestem jak najdalszy od takiego zachowania, jakie w piątek prezentował prezes Farfał. Straszył członków rady nadzorczej prokuratorem i chciał ich wynieść z budynku telewizji z fotelami!

Jeżeli będę p.o. prezesa, to po to, by zaprowadzić ład korporacyjny w spółce i odbudować zaufanie do telewizji.

A potem? Czy wyrzuci pan ludzi zatrudnionych przez Piotra Farfała, b. działaczy Młodzieży Wszechpolskiej i LPR-u?

- Prezes Farfał zrobił jedną dobrą rzecz: zapowiedział głęboką restrukturyzację spółki. Kilka dni temu poprosił dyrektorów o listy pracowników zbędnych dla spółki. Będę to kontynuował.

Rozumiem, że działacze Młodzieży Wszechpolskiej i LPR-u okażą się zbędni.

- Mogą się okazać zbędni. Gdybym miał zostać p.o. prezesa, to dla mnie najważniejsze będzie włączenie się w pracę nad nową ustawą medialną. Bo ta, która teraz czeka na decyzję prezydenta, to bubel prawny i mam nadzieję, że nigdy nie wejdzie w życie. Zależy mi też na uczestniczeniu w przygotowaniu okrągłego stołu mediów publicznych.

W czasie kampanii przed wyborami do europarlamentu Farfał zrobił z TVP tubę partii Libertas. Co pan z tym zrobi?

- TVP powinna być obiektywna i trzymać się jak najdalej od polityków. Mimo to, jak jestem kojarzony politycznie, pracownicy TVP wiedzą, że zawsze opowiadałem się za rzetelną i obiektywną informacją.

Właśnie w trakcie kampanii wyborczej Farfał wyrzucił Hannę Lis z "Wiadomości". Przywróci ją pan?

- Nie sądzę.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 27 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':