http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Spokojne wakacje prezesa TVP

knysz
2009-07-03, ostatnia aktualizacja 2009-07-02 19:12

Decyzja w sprawie "być" czy "nie być" KRRiT zapadnie po wakacjach. To odpowiedź marszałków Sejmu i Senatu na apel twórców, by jak najszybciej odwołać prezesa TVP Piotra Farfała.

Piotr Farfał
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Piotr Farfał
ZOBACZ TAKŻE
Agnieszka Holland, Maciej Englert, Krzysztof Krauze, Aleksander Smolar, Andrzej Wajda i Krzysztof Zanussi w liście otwartym zaapelowali wczoraj do marszałków Sejmu Bronisława Komorowskiego i Senatu Bogdana Borusewicza, by jak najszybciej odrzucić sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. - To umożliwi niezwłoczne odwołanie obecnego zarządu TVP - piszą twórcy.

Zarząd TVP to od grudnia 2008 r. Piotr Farfał, b. neonazista, b. wszechpolak, polityczny przyjaciel b. prezesa LPR Romana Giertycha. Skompromitował TVP w czasie kampanii przed wyborami Parlamentu Europejskiego, bo promował partię Libertas (na jej listy trafili b. współpracownicy Giertycha).

Co ma wspólnego sprawozdanie KRRiT z odwołaniem Farfała? Wiele. Odrzucenie sprawozdania przez Sejm, Senat i prezydenta oznacza automatyczne zakończenie kadencji. Nowa KRRiT musiałaby wybrać nowe rady nadzorcze mediów publicznych (ich kadencja właśnie wygasa), a te nowy zarządy. I to właśnie byłby koniec rządów Farfała.

Sprawozdanie KRRiT w parlamencie leży od 31 marca. Dopiero dwa dni temu marszałek Sejmu skierował je do komisji kultury. Inaczej niż marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, który od razu przekazał sprawozdanie do komisji, a ta zarekomendowała senatorom jego odrzucenie. Ale Senat się tym jeszcze nie zajął.

- Sprawozdania rozpatruję w kolejności, w jakiej do nas napływają - mówi "Gazecie" marszałek Borusewicz. - Nie będę niczego ani przyspieszał, ani opóźniał.

Nie do końca tak jest, np. sprawozdanie rzecznika praw obywatelskich wpłynęło po sprawozdaniu KRRiT, a senatorowie rozpatrzyli je w tym tygodniu.

Sejm i Senat zajmą się KRRiT najwcześniej we wrześniu. - Rozumiem apel zamieszczony w prasie, ale bieg sprawy został przesądzony - tłumaczy marszałek Komorowski.

- I tak wszystko zależy od decyzji prezydenta - podkreśla Borusewicz. - To on zdecyduje, czy i kiedy zostanie rozwiązana obecna KRRiT.

A prezydent? Zaczeka na decyzję parlamentu.

Nieoficjalnie wiadomo, że do tej pory parlamentarzyści wstrzymywali się z rozpatrzeniem sprawozdania Rady, bo trwały prace nad nową ustawą medialną, która przewiduje inną konstrukcję KRRiT.

Ale teraz już wiadomo, że prezydent ustawę albo zawetuje, albo wejdzie ona w życie z dużym opóźnieniem, bo Lech Kaczyński odeśle ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':