Wyławiają go ratownicy, a szczęśliwy ojciec mówi z dumą: - Dzielny mały. Od małego był odważny i opanowany. Nie każdy mężczyna by miał tyle sił psychicznych i fizycznych, by przetrwać samemu tyle godzin. A mój mały dał radę.
W realu katastrofę airbusa koło Komorów przeżyła 12-letnia dziewczynka. Jej ojciec powiedział: - Bahia nie umiała pływać. Była bardzo bojaźliwa. Nigdy bym nie powiedział, że uratuje się w taki sposób.
To uniwersalny sposób mówienia o kobietach. Jeszcze są dziewczynkami, jeszcze się nie sprawdziły, a już nawet ich rodzice wiedzą, że są bojaźliwe. I nawet przeżycie w całości fizycznej i psychicznej w oceanie tego przekonania nie weryfikuje.
Bahia jest Francuzką. Gdyby była Amerykanką, Polką lub Rosjanką, szansa, że jej wyczyn byłby tak właśnie komentowany, jest ogromna. Co innego gdyby była 12-letnim chłopcem.