http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Notatka IPN: Jaruzelski wydał rozkaz zestrzelenia samolotu w 1975 r.

IAR
2009-07-02, ostatnia aktualizacja 2009-07-02 15:59

Generał Wojciech Jaruzelski nakazał zestrzelenie polskiego samolotu w 1975 roku nad Czechosłowacją - powiedział dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN doktor Łukasz Kamiński.

Gen. Wojciech Jaruzelski
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Gen. Wojciech Jaruzelski
ZOBACZ TAKŻE
Kamiński wyjaśnił, że odnalazł notatkę służbową, która jednoznacznie potwierdza, że taki rozkaz wydał ówczesny Minister Obrony Narodowej.

Pion śledczy IPN w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie zestrzelenia w 1975 roku nad Czechosłowacją polskiego samolotu, którym sportowy pilot chciał uciec na Zachód. Dionizy Bielański zginął, gdy czechosłowacki myśliwiec zestrzelił jego maszynę - co miało nastąpić na polecenie polskich władz. Wcześniej, w 2002 roku, śledztwo w tej sprawie wszczął słowacki odpowiednik IPN, ale dopiero odnaleziona dziś przez polski IPN notatka może posunąć je dalej.

39 lat temu nad komunistyczną Czechosłowacją został zestrzelony cywilny samolot z Polski, którego pilot usiłował zbiec do Austrii. Tragedia wydarzyła się 16 lipca 1975 roku. Przed godziną 15.00, 36-letni Dionizy Bielański z Opola przelatywał nad granicą z Czechosłowacją samolotem "Ikar". Zaraz potem dostrzegła go obsługa lotniska wojskowego w Żylinie. Do akcji ruszyły myśliwce. Pilot zignorował wezwania do lądowania i strzały ostrzegawcze. Samolot został zestrzelony, pilot zginął na miejscu. Maszyna spadła na pola koło miejscowości Kuty, osiem kilometrów przed austriacką granicą. Historię zestrzelenia polskiego samolotu przez czeski myśliwiec w 1975 roku przypomniał trzy miesiące temu praski dziennik "Mlada fronta Dnes". Według gazety, zgodę na zestrzelenie samolotu miały dać pozwolenie polskie władze. Dziennik napisał, że "ówczesne organy władzy próbowały sprawę wyciszyć i przedstawić jako awarię. W dokumentacji używa się pojęć 'katastrofa', 'upadek samolotu', czy 'wypadek'".

Według czeskiej gazety, pilot, który zestrzelił samolot wiedział, że rozkaz został wydany wbrew prawu i kilkakrotnie upewniał się, czy jest ważny. "Byłem żołnierzem i wypełniałem rozkazy" - powiedział. Po lądowaniu prawdopodobnie mu przekazano, że zgodę wydał ówczesny polski minister obrony generał Wojciech Jaruzelski. Z dokumentacji z tamtego okresu wynika, że dowódcy czechosłowackiej obrony powietrznej konsultowali atak na polski samolot z władzami w Warszawie, a te ostatecznie zgodziły się na zestrzelenie - napisał dziennik. Zgodę miał wydać minister obrony narodowej, generał Wojciech Jaruzelski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':