Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
W czerwcu tego roku europoseł PO Tadeusz Zwiefka pozwał w trybie wyborczym właściciela Radia Maryja Warszawską Prowincję Redemptorystów. Żądał, by toruńska rozgłośnia przeprosiła go za kłamstwa wypowiadane na antenie przez Jerzego Roberta Nowaka, głównego ideologa
radia.
Nowak mówił o Zwiefce: "Jego dotychczasowa praca w Parlamencie Europejskim była daleka od służenia interesom narodowym Polski". Posądził go też o bezprawne pobieranie diet w europarlamencie oraz o głosowanie przeciwko ustanowieniu dnia 25 maja - rocznicy śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego - europejskim dniem walki z totalitaryzmem.
Zwiefka wygrał. Sąd nakazał redemptorystom odwołanie kłamstw i zamieszczenie w Radiu Maryja przeprosin w ciągu 24 godzin od uprawomocnienia wyroku. Minął równo miesiąc - ani sprostowania, ani przeprosin nie było.
- Mogę jedynie wyrazić dezaprobatę i żal - mówi Zwiefka. - Napiszę też do prowincjała redemptorystów list, przypomnę mu o wyroku. Może zapomniał?.
TRWAM w rock'n'rollu Nie tylko Zwiefka wygrał, ale przeprosin się nie doczekał.
W październiku 2005 r. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pozwała do sądu należącą do redemptorystów o. Tadeusza Rydzyka i o. Jana Króla fundację Lux Veritatis. Jest ona m.in. właścicielem Telewizji Trwam. Właśnie ta stacja wyemitowała film, w którym reporter próbował udowodnić, że na organizowanym przez Jerzego Owsiaka Przystanku Woodstock za jego zgodą sprzedawano narkotyki, a nieletni mogli kupować alkohol. Bawiąca się młodzież przedstawiona została jako narkomani i sataniści. Dowodem miała być np. zawieszona na szyi pacyfa (symbol hipisów i pokoju).
Owsiak poszedł do sądu. Pierwszy wyrok zapadł w lutym 2006 r. Sąd nakazał Lux Veritatis opublikowanie przez siedem kolejnych dni przeprosin w TV Trwam oraz wpłatę tysiąca złotych na rzecz jednego z domów dziecka we Wrocławiu.
O. Rydzyk złożył apelację. Sprawę rozstrzygnął
Sąd Najwyższy w listopadzie 2007. Podtrzymał pierwszy wyrok - Rydzyk ma przeprosić i wpłacić pieniądze. Minęło 20 miesięcy. Wielka Orkiestra nie doczekała się przeprosin, żaden z wrocławskich Domów Dziecka nie zobaczył pieniędzy.
- Pisaliśmy listy, przypominaliśmy - mówi Owsiak. - Nawet pojechałem osobiście do Torunia, żeby spotkać się z o. Rydzykiem. Na próżno, unikał rozmowy.
Wielka Orkiestra wyprodukowała nawet koszulki z napisem "TRWAM w rock'n'rollu. Po siódme - przepraszam". - Tylko tyle mogłem zrobić - komentuje Owsiak. - Niestety, prawo nie działa, bo redemptoryści stoją ponad nim. Sam wyrok jest trudny do wyegzekwowania, bo przeprosiny mają być zamieszczone w stacji o. Rydzyka. Jeśli można byłoby to zrobić gdzie indziej, sam wykupiłbym czas antenowy i potem odzyskanie kosztów zleciłbym komornikowi.
Chrześcijanin mówi: przepraszam O. Wacław Oszajca, publicysta i teolog: - Niewykonywanie wyroków sądowych jest czymś moralnie nagannym i złym. Prawdziwy chrześcijanin, gdy kogoś skrzywdzi, i sprawa się oprze o sąd, ma obowiązek odbyć pokutę. To warunek dobrej spowiedzi.
Dzwonimy do o. Ryszarda Bożka, prowincjała redemptorystów, zwierzchnika o. Rydzyka. - Ja sam nie mam niczego w tej sprawie do zakomunikowania. Proszę udać się do naszego rzecznika - słyszymy.
Dzwonimy do o. Piotra Chyły. - Nie przeprosiliśmy pana Zwiefki, bo nie chcieliśmy naruszać ciszy wyborczej - odpowiada.
"Gazeta": - Mieliście dość dużo czasu przed ciszą, żeby zamieścić trwające minutę przeprosiny
- Jesteśmy w kontakcie z naszymi prawnikami, oni tak nam doradzili. Nie możemy dokonać kroku nieprzemyślanego.
- A w sprawie Wielkiej Orkiestry i przeprosin zasądzonych na rzecz Jerzego Owsiaka, co prawnicy radzą?
- Tutaj stroną jest fundacja, nie zgromadzenie. Ale przyjrzymy się temu, naradzimy.
- Czy o. Rydzyk stoi ponad prawem?
- Ponad naszym zakonnym na pewno nie.
- Stoi ponad świeckim?
- Ja bym tak nie powiedział.
Zapytaliśmy gdańskiego mecenasa Jerzego Luranca, co może zrobić osoba, która wygrała prawomocnie proces o zniesławienie, a przegrany nie chce wykonać wyroku. - Są dwa sposoby. Jeśli przeprosiny mają być wyemitowane w mediach, trzeba napisać do sądu wniosek o upoważnienie do zlecenia takich przeprosin w płatnym czasie antenowym. Wtedy to komornik będzie odzyskiwał wyłożone pieniądze. Poza tym, można pójść do prokuratury. Bo kto nie wykonuje prawomocnych wyroków sądu, podlega karze. I to prokuratura będzie ścigać taką osobę.