http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ostatnia pielgrzymka Jana Pawła II do kraju

Katarzyna Wiśniewska
2009-07-02, ostatnia aktualizacja 2009-07-02 11:24

Papież może być beatyfikowany już w przyszłym roku. Możliwe, że potem jego relikwie odwiedzą kilka polskich miast

Jan Paweł II
Fot. AP
Jan Paweł II

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Dziennikarze włoskiej telewizji publicznej RAI wpadli na pomysł ostatniej symbolicznej pielgrzymki polskiego papieża do ojczyzny. Chodzi o to, żeby po spodziewanej beatyfikacji wierni mogli oddać cześć jego relikwiom w kilku polskich miastach.

Niedawno opisali to w blogu RAI. A we wtorek wieczorem wręczyli petycję w tej sprawie kard. Stanisławowi Dziwiszowi, wieloletniemu sekretarzowi Jana Pawła II. Redakcja RAI spotkała się z krakowskim metropolitą na uroczystym odsłonięciu pomnika Jana Pawła II przed rzymską kliniką Gemelli.

Kard. Dziwisz na razie oficjalnie nie odpowiedział, czy wystąpi z taką prośbą do papieża Benedykta XVI. Ale z informacji "Gazety" wynika, że jest to bardzo prawdopodobne. - Pielgrzymka relikwii Jana Pawła II dla wielu Polaków byłaby pewnie większym przeżyciem niż przyjazd samego Benedykta XVI. Kardynał zdaje sobie z tego sprawę, uważa też, że wśród polskiego duchowieństwa to on ma największą misję kultywowania pamięci zmarłego papieża. To wystarczające powody, żeby pozytywnie odnieść się do takiej propozycji, i jestem przekonany, że kardynał tak zrobi - mówi nam jeden z krakowskich księży.

Kard. Dziwisz mógłby w tej kwestii liczyć na poparcie biskupów. W zeszłym roku bp Tadeusz Pieronek zapewniał wręcz, że jakieś relikwie papieża, np. serce, mogą na stałe trafić do Polski.

Pielgrzymka relikwii papieża do Polski - jeśli faktycznie do niej dojdzie - mogłaby się odbyć już w przyszłym roku. Bo, jak donosi wczorajszy włoski dziennik "Il Giornale", w procesie beatyfikacyjnym jest postęp. Teologowie Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych spotkali się we wtorek na drugim już posiedzeniu i opowiedzieli za przekazaniem positio (główny dokument procesu beatyfikacyjnego) kardynałom z Kongregacji. Watykanista Andrea Tornielli zapewnił, że "jeszcze przed końcem roku powinno zostać zwołane posiedzenie kardynałów. Jego werdykt pozwoli papieżowi ratyfikować decyzję Kongregacji i promulgować dekret o heroiczności cnót Karola Wojtyły". A to będzie oznaczać finał procesu beatyfikacyjnego.

Do wyniesienia na ołtarze wystarczy tylko udowodnienie cudu za wstawiennictwem Jana Pawła II. Ale zdaniem Torniellego dwóch teologów z Kongregacji cały czas zgłasza wątpliwości do dokumentacji procesu. Ponoć nie wszystkie dokumenty udostępnił kard. Dziwisz, nie przeanalizowano też dokumentów z archiwów watykańskich. O zamieszaniu wokół korespondencji Jana Pawła II z Wandą Półtawską, która zdaniem niektórych watykanistów mogła opóźnić proces, mowy nie było. Jest za to kilka sprzeczności: dotyczą np. pocałunku złożonego przez Jana Pawła II na księdze Koranu w 1999 r. Chociaż ten moment uchwycono na zdjęciu, kard. Dziwisz zaprzecza, by papież całował Koran. Nic jednak nie wskazuje na to, by te wątpliwości opóźniły beatyfikację - rok 2010 jest nadal realny.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 227 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    47 głosów