Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Dziennikarze włoskiej telewizji publicznej RAI wpadli na pomysł ostatniej symbolicznej pielgrzymki polskiego
papieża do ojczyzny. Chodzi o to, żeby po spodziewanej
beatyfikacji wierni mogli oddać cześć jego relikwiom w kilku polskich miastach.
Niedawno opisali to w blogu RAI. A we wtorek wieczorem wręczyli petycję w tej sprawie kard. Stanisławowi Dziwiszowi, wieloletniemu sekretarzowi Jana Pawła II. Redakcja RAI spotkała się z krakowskim metropolitą na uroczystym odsłonięciu pomnika Jana Pawła II przed rzymską kliniką Gemelli.
Kard. Dziwisz na razie oficjalnie nie odpowiedział, czy wystąpi z taką prośbą do papieża Benedykta XVI. Ale z informacji "Gazety" wynika, że jest to bardzo prawdopodobne. - Pielgrzymka relikwii Jana Pawła II dla wielu Polaków byłaby pewnie większym przeżyciem niż przyjazd samego Benedykta XVI. Kardynał zdaje sobie z tego sprawę, uważa też, że wśród polskiego duchowieństwa to on ma największą misję kultywowania pamięci zmarłego papieża. To wystarczające powody, żeby pozytywnie odnieść się do takiej propozycji, i jestem przekonany, że kardynał tak zrobi - mówi nam jeden z krakowskich księży.
Kard. Dziwisz mógłby w tej kwestii liczyć na poparcie biskupów. W zeszłym roku bp Tadeusz Pieronek zapewniał wręcz, że jakieś relikwie papieża, np. serce, mogą na stałe trafić do Polski.
Pielgrzymka relikwii papieża do Polski - jeśli faktycznie do niej dojdzie - mogłaby się odbyć już w przyszłym roku. Bo, jak donosi wczorajszy włoski dziennik "Il Giornale", w procesie beatyfikacyjnym jest postęp. Teologowie Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych spotkali się we wtorek na drugim już posiedzeniu i opowiedzieli za przekazaniem positio (główny dokument procesu beatyfikacyjnego) kardynałom z Kongregacji. Watykanista Andrea Tornielli zapewnił, że "jeszcze przed końcem roku powinno zostać zwołane posiedzenie kardynałów. Jego werdykt pozwoli
papieżowi ratyfikować decyzję Kongregacji i promulgować dekret o heroiczności cnót Karola Wojtyły". A to będzie oznaczać finał procesu beatyfikacyjnego.
Do wyniesienia na ołtarze wystarczy tylko udowodnienie cudu za wstawiennictwem Jana Pawła II. Ale zdaniem Torniellego dwóch teologów z Kongregacji cały czas zgłasza wątpliwości do dokumentacji procesu. Ponoć nie wszystkie dokumenty udostępnił kard. Dziwisz, nie przeanalizowano też dokumentów z archiwów watykańskich. O zamieszaniu wokół korespondencji Jana Pawła II z Wandą Półtawską, która zdaniem niektórych watykanistów mogła opóźnić proces, mowy nie było. Jest za to kilka sprzeczności: dotyczą np. pocałunku złożonego przez Jana Pawła II na księdze Koranu w 1999 r. Chociaż ten moment uchwycono na zdjęciu, kard. Dziwisz zaprzecza, by papież całował Koran. Nic jednak nie wskazuje na to, by te wątpliwości opóźniły
beatyfikację - rok 2010 jest nadal realny.