Po erze nielubianego, a gdzieniegdzie wręcz znienawidzonego George'a Busha przyszedł czas Obamy. Prezydent
USA cieszy się największym zaufaniem z kilkunastu znanych na świecie polityków - pokazuje zrobiony w 20 państwach sondaż.
Duże lub średnie zaufanie do Obamy deklaruje 61 proc. ankietowanych; zaufanie niewielkie lub brak - 31 proc.
Rekord ufności wobec Obamy ustanowili Kenijczycy (95 proc.), co jest o tyle zrozumiałe, że ojciec prezydenta był Kenijczykiem. Obama świetnie wypada też w państwach Europy Zachodniej: Wielkiej Brytanii (92 proc.), Niemczech (89 proc.) i we Francji (88 proc.).
Obama znacznie gorzej wypada w krajach islamskich: w Iraku (57 proc. Irakijczyków mu nie ufa), Egipcie (60 proc.) i Pakistanie (62 proc.).
Obamie nie ufa też 55 proc. Rosjan.
Drugi w globalnym rankingu zaufania do polityków jest sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, któremu ufa 40 proc. badanych, tyle samo co kanclerz Niemiec Angeli Merkel.
Politycy budzący największą nieufność to premier Rosji
Władimir Putin (nie ufa mu 50 proc. ankietowanych), prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad (49 proc.) i prezydent Francji Nicolas Sarkozy (45 proc.).
Polacy są nieufni w stosunku do niemal wszystkich polityków z sondażu. Jedyny, który budzi więcej zaufania niż nieufności, to Obama, któremu ufa 47 proc., a nie ufa - 38 proc.
35 proc. Polaków ufa kanclerz Niemiec Angeli Merkel, a 34 proc. - prezydentowi Francji.
Największą nieufność Polaków budzą Władimir Putin (76 proc.), Mahmud Ahmadineżad (64 proc., sondaż był przeprowadzony przed krwawo stłumionymi masowymi demonstracjami w Iranie) i prezydent Chin
Hu Jintao (60 proc.).
Badanie przeprowadzono między 4 kwietnia a 12 czerwca. Próba 19 224 osób z 20 krajów, w Polsce sondaż przeprowadził CBOS