http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Benedykt XVI wytyka grzechy globalizacji

Tomasz Bielecki
2009-06-30, ostatnia aktualizacja 2009-06-29 18:58

Benedykt XVI podpisał wczoraj swą pierwszą encyklikę społeczną "Caritas in veritate" ("Miłość w prawdzie"). Papież twardo krytykuje w niej obecny porządek gospodarczy i udziela zachęt dość zbieżnych z niektórymi postulatami alterglobalistów

Benedykt XVI i arcybiskup Philip Naameh z Ghany podczas wczorajszej mszy poświęconej apostołom Piotrowi I Pawłowi
Fot. TONY GENTILE REUTERS
Benedykt XVI i arcybiskup Philip Naameh z Ghany podczas wczorajszej mszy...
Przecieki prasowe na temat dokumentu, który pierwotnie miał się ukazać już w 2008 r., potwierdzają trwające od miesięcy spekulacje watykanistów, że pierwsza encyklika społeczna epoki globalizacji nie będzie pobożnym, lecz trudnym tekstem do rozważań uniwersyteckich. Pełny tekst encykliki datowanej na 29 czerwca, kiedy to przypada uroczystość apostołów Piotra i Pawła, zostanie ogłoszony dopiero w pierwszych dniach lipca. Jak pisze dziennik "La Repubblica", watykańscy tłumacze m.in. języka łacińskiego nie poradzili sobie jeszcze z przekładem trudnego papieskiego dokumentu rojącego się od skomplikowanych pojęć z ekonomii oraz nauk społecznych.

Jednak anonimowy nadawca już w zeszły piątek rozesłał do kilku włoskich redakcji po pięć stron streszczenia encykliki, aby wzmóc zainteresowanie mediów nowym dokumentem albo uprzedzić opinię publiczną przed kontrowersyjną treścią. - Czegoś takiego jeszcze nie było. Nie wiem, jakie są intencje inicjatora tej operacji. Nie wiem, czy kiedykolwiek je poznamy - komentuje watykanista Marco Tosatti.

Podobna atmosfera plotek, szemrania kościelnych krytyków i przecieków towarzyszyła pierwszej encyklice społecznej "Rerum novarum" Leona XIII z 1891 r., który po raz pierwszy odniósł się w niej pozytywnie do ruchu robotniczego. Mnisi, m.in. w niektórych galicyjskich klasztorach, modlili się później o "uwolnienie Kościoła od papieża masona".

Benedykt XVI - wedle przecieków - nawiązuje w swej encyklice do tez krytyków globalizacji narzekających, że uwolnieniu światowych rynków, znoszeniu granic celnych czy też swobodnemu transferowi siły roboczej nie towarzyszy tworzenie silnych międzynarodowych struktur politycznych chroniących ludzi przed wyzyskiem. Co ruch robotniczy kiedyś wywalczył w kapitalistycznych państwach Zachodu, dziś często traci ważność na światowym rynku - twierdzą alterglobaliści. Mało kto broni limitów czasu pracy, płac minimalnych czy przestrzegania bhp w fabrykach międzynarodowych koncernów w krajach rozwijających się.

Papież pisze zatem w "Caritas in veritate" o potrzebie głębokiego współdziałania związków zawodowych z całego świata. Choć nie apeluje o powołanie nowej organizacji ponadpaństwowej, to namawia do wzmacniania międzynarodowych struktur politycznych zdolnych do regulowania światowego rynku. "Taka globalna władza powinna odwoływać się do zasad solidaryzmu oraz pomocniczości" - pisze papież, podkreślając, że obecnie troska o sferę socjalną zbyt często wpada w "ręce kierowane prywatnym interesem" i żądzą władzy. A to destabilizuje globalizujące się społeczeństwa.

O konkretnych przykładach grzechów globalizacji Benedykt XVI mówił już podczas swej marcowej podróży do Afryki. Oskarżył wtedy międzynarodowe koncerny, że wespół ze skorumpowanymi władzami afrykańskich krajów bogatych w surowce grabią i wyniszczają ich społeczeństwa. Papież w encyklice - podobnie jak w Afryce - mówi też o potrzebie ekologicznej troski o środowisko zagrożone bezmyślną eksploatacją lub chaotycznym uprzemysłowieniem.

Z przecieków wynika też, że Benedykt XVI powtarza w encyklice swą tezę o potrzebie łączenia obrony biednych z obroną życia i rodziny. Zdaniem papieża ta obrona powinna prowadzić do zakazu aborcji oraz małżeństw homoseksualnych. Niewykluczone, że po publikacji "Caritas in veritate" Benedykta XVI spotka za to na Zachodzie ostrzejsza krytyka niż za podważanie zasad gospodarczego neoliberalizmu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 34 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':