http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zatrudnię pracownika. Ale tylko świadka Jehowy

Joanna Blewąska, Łódź
2009-06-29, ostatnia aktualizacja 2009-07-03 11:49

Sklep z odzieżą poszukuje sprzedawców. Świadków Jehowy - zaznacza w ofercie.

Tesco
Fot. Bartłomiej Barczyk / AG
Tesco
Świadków Jehowy szukają przez ogłoszenia w internecie i prasie sklepy Occasion działające w hipermarketach Tesco w Łodzi i Warszawie. To duże sale z odzieżą, kosmetykami i akcesoriami: okulary, torebki, plecaki. Sprzedają markowe produkty (Wrangler, Lee, Mustang) - nie z nowych kolekcji, ale po niskich cenach.

Dlaczego świadków Jehowy? - Bo to uczciwi ludzie - mówi pracownica spółki odpowiadająca za rekrutację.

Michał Hoszowski, rzecznik Związku Wyznania Świadków Jehowy w Polsce: - Widziałem w prasie podobne oferty, cieszy mnie, że ludzi, którzy trzymają się zasad biblijnych, doceniają pracodawcy.

Uczciwość, rzetelność, pracowitość - Hoszowski wylicza zalety świadków Jehowy. - Biblia mówi: pracujcie tak jak dla Jehowy, czyli Boga.

Rekrutująca dla Occasion: - Już mieliśmy pracownika, który przyznał podczas rozmowy kwalifikacyjnej, że jest świadkiem. Zaznaczył, że musi uczestniczyć w zebraniach zborowych i nie zawsze będzie mógł zostać na popołudniowy dyżur. Bardzo się sprawdził. Miły, otwarty, garnął się do klientów. Nikt nie wyszedł z pustymi rękami.

- Dla świadków Jehowy obowiązki biblijne będą na pierwszym miejscu - mówi Hoszowski. - Głoszenie dobrej nowiny, udział w zebraniach zborowych dwa razy w tygodniu. W niedzielę zwykle dwugodzinne, drugie, krótsze w tygodniu.

"Czy jako sprzedawcy nie będą nachalni?"

Klienci miewają obawy. - Pamiętam, jak Jehowi pukali do mojej babci. Gdy otwierała, trzymali nogę w progu, by nie mogła zamknąć drzwi - wspomina Marzena Burczas podczas zakupów w butiku Molton. - Czy jako sprzedawcy nie będą nachalni?

Hoszowski: - Działalność kaznodziejska to nasz obowiązek biblijny. Ale świadkowie powinni zachować takt i życzliwość. Gdy ktoś nie ceni sobie naszej wizyty, odchodzimy. Owszem, wracamy, bo może człowiek zmienił zdanie albo w mieszkaniu jest inny lokator i on będzie zainteresowany.

Pracownica Occasion: - To echo dawnych lat. Dziś świadkowie są taktowni, a jako sprzedawcy potrafią wyczuć, czy klient oczekuje pomocy, czy nie.

- Przecież to dyskryminacja - ocenia Izabela Pilżys, dyrektorka w firmie HR Partners. - Świadek Jehowy jest uczciwy, a człowiek innego wyznania nie?

Na zarzut odpowiada Joanna Michalak, dyrektorka w spółce zarządzającej sklepami Occasion: - Uczciwych jest wielu. Ale świadkowie Jehowy mają zasady, których pilnie przestrzegają. Nie palą, nie biorą używek. Chodzi więc o selekcję, a nie dyskryminację.

- Ale ktoś może się poczuć urażony - uważa Izabela Pilżys.

Dyskryminacja? Rozstrzyga sąd

Przed trzema laty łodzianka nie dostała pracy przy sprzedaży używanych podręczników w centrum handlowym. Przeszła rozmowę kwalifikacyjną, ale gdy stawiła się do pracy, menedżer zmienił zdanie. - Dowiedział się, że mieszkam na ulicy Grabowej, przeprosił na chwilę i poszedł zadzwonić - opowiadała "Gazecie" pani Paulina. - Potem oznajmił, że tam mieszkają sami złodzieje i szemrany element, więc mnie nie przyjmie.

Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy takie sprawy można uznać za dyskryminację. Ale to musi rozstrzygnąć sąd.

Znamy taki przypadek. Katarzyna Kasprowicz, zadbana dwudziestokilkulatka, przez miesiąc sprzedawała torebki w Galerii Łódzkiej. - Pewnego dnia przyjechała jakaś kobieta, obejrzała mnie, ale nie zamieniła ze mną ani słowa - opowiadała "Gazecie". - Dzień później widzę kartkę na drzwiach: "Zatrudnię sprzedawczynię". Od kierowniczki dowiedziałam się, że mogę iść do domu: nie spodobałaś się, jesteś za gruba.

Poszła do sądu. Przyznał jej 4,5 tys. zł odszkodowania za dyskryminację.

Najpopularniejsze na Deser.pl: Robotnik z fabryki został multimilionerem! Wygrał na loterii

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 248 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':