http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jolanta na prezydenta

Wojciech Szacki
2009-06-29, ostatnia aktualizacja 2009-06-29 13:34

Ale która? SLD waha się pomiędzy Jolantą Szymanek-Deresz a Jolantą Kwaśniewską. W partii nie gaśnie też wewnętrzny konflikt.

Grzegorz Napieralski podczas obrad Rady Krajowej SLD
Fot. Adam Kozak / AG
Grzegorz Napieralski podczas obrad Rady Krajowej SLD
Gorący weekend w SLD. Zaczęło się w piątek wieczorem, gdy zarząd partii zawiesił byłego europosła Andrzeja Szejnę za krytyczne uwagi o kampanii Sojuszu do europarlamentu. Szejna przegrał wewnętrzną rywalizację z Joanną Senyszyn, która zdobyła mandat, i dał wywiad "Dziennikowi", w którym powiedział m.in., że faworyzowana przez partię Senyszyn dostała duże pieniądze na kampanię. I za to został ukarany.

Część członków zarządu zaatakowała też Ryszarda Kalisza, który w Radiu ZET powiedział, że Grzegorz Napieralski nie nadaje się na szefa Sojuszu, bo brakuje mu charyzmy. - Były głosy, żeby zakazać Ryśkowi chodzić do mediów - mówi niechętny Napieralskiemu polityk SLD.

Sobota to już rada krajowa, na której Napieralski podsumował kampanię do europarlamentu. SLD dostało ponad 12 proc. głosów. - Wynik jest dobry, ale nie na miarę możliwości i ambicji - ocenił wynik szef partii. I zauważył: - To za mało, żeby wygrywać wybory.

Na radzie były głosy za Napieralskim, ale nie tylko. Półgodzinne, krytyczne wobec szefa partii wystąpienie miał b. szef klubu, dziś europoseł Wojciech Olejniczak. Mówił, że w partii nic się nie dzieje, że zapowiedzi zostają na piśmie, a SLD - poza tym, co wypracował klub poselski - ogranicza się do haseł.

Wewnętrzne przepychanki w SLD ciągną się jak telenowela, ale przeciwnicy Napieralskiego niechętnie przyznają, że szef partii - a od niedawna i klubu - uzyskał przewagę. W sobotę nie padł wniosek o konwencję wyborczą, która mogłaby zmienić władze partii.

- Na razie gonimy króliczka, na złapanie go jest za wcześnie - mówi nam polityk SLD o strategii wobec Napieralskiego.

A Napieralski podrzucił nowy temat dyskusji - kto będzie kandydatem SLD na prezydenta.

- Kobieta może być równie dobrym prezydentem jak mężczyzna - powiedział w sobotę. Kogo ma na myśli?

- Jolantę Szymanek-Deresz - powiedział nam polityk SLD. A od innego usłyszeliśmy: - Będzie namawiał Jolantę Kwaśniewską. We wrześniu być może wróci temat Włodzimierza Cimoszewicza, gdyby przegrał wybory na sekretarza Rady Europy. A jak nie, to pewnie Szymanek-Deresz.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 36 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':