http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Fiskus syty, kioskarka niecała

Ewa Siedlecka
2009-06-27, ostatnia aktualizacja 2009-06-27 00:44

Oto przeciw kioskarce emerytce rusza państwowa machina kontrolna i wymiar sprawiedliwości.

Ewa Siedlecka
fot. AG
Ewa Siedlecka
ZOBACZ TAKŻE
Po to aby w kosztującym co najmniej kilka tysięcy złotych postępowaniu ukarać ją za uszczuplenie skarbu państwa o całe sześć groszy. Sprawa, przechodząc przez dwie instancje, zapycha i tak zatkane sądownictwo. Gdzie sens? Gdzie interes publiczny? Z tej strony sprawa wygląda na ponury absurd.

Ale jest druga strona -powszechność świadczenia usług czy sprzedawania towarów metodą wymiany z ręki do ręki, bez śladu na kasie fiskalnej. Zrobiona na lewo kopia ksero za 30gr niewiele uszczupli dochody państwa. Ale gdyby kontroler skarbowy podszył się pod klienta taksówkarza? Albo zrobił w domu remont? Ciemna strefa handlu i usług może iść rocznie w setki milionów. Więc szczególnie w czasie kryzysu publiczny interes w ściganiu kioskarki nie wygląda już tak absurdalnie.

No i jeszcze trzecia strona. Kioskarka sama - powiedzmy szczerze -uruchomiła machinę, która ją zmiażdżyła. Uruchomiła ją, nie przyjmując mandatu, i sprawą zajął się sąd. Skoro szef nie dał jej kodu na usługę ksero, przez co nie mogła jej wprowadzać do kasy fiskalnej, to powinna przedstawić mu do zapłaty mandat, który dostała za jego zaniedbanie. A on powinien zapłacić. Kioskarka byłaby syta, fiskus cały, a interes społeczny nienaruszony.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':