http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prof. Marian Filar oczyszczony z zarzutu kłamstwa lustracyjnego

Małgorzata Czajkowska, Bydgoszcz
2009-06-27, ostatnia aktualizacja 2009-06-26 20:21

Prof. Filar złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne - orzekł wczoraj bydgoski sąd.

Marian Filar
Fot. Krzysztof Miller / AG
Marian Filar
ZOBACZ TAKŻE
Kiedy sąd ogłaszał wyrok, prof. Marian Filar (Demokratyczne Koło Poselskie) brał udział w posiedzeniu Sejmu. - Spadł mi z barku ogromny ciężar. Całe życie pracowałem uczciwie, a zarzucono mi kłamstwo. Niczego złego nie zrobiłem, nie działałem przeciwko opozycji, po prostu wykładałem prawo karne - powiedział.

Wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec prof. Filara złożył Instytut Pamięci Narodowej w ubiegłym roku. Prokurator oskarżył Filara o zatajenie w oświadczeniu lustracyjnym informacji o tym, że w latach 1978-79 pracował w Wyższej Szkole Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie. Według IPN szkoła była wówczas organem służb bezpieczeństwa PRL. Prof. Filar wykładał prawo w legionowskiej uczelni przez dwa semestry. Szkolili się tam milicjanci i funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa.

Tymczasem sędzia Andrzej Bauk, uzasadniając wczoraj wyrok, powiedział, że ustawa, na podstawie której IPN zarzuca prof. Filarowi kłamstwo, nie wymienia WSO w katalogu organów tajnych służb podlegających lustracji.

- Prawo musi być jasne dla wszystkich. Nie można traktować inaczej profesora prawa od innego obywatela. Każdy po przeczytaniu katalogu w ustawie musi mieć jasność, która instytucja należy do organów służb bezpieczeństwa. WSO w tym katalogu nigdy nie było - mówił sędzia Bauk.

Prof. Filar był już raz lustrowany za rządów AWS przez sędziego Bogusława Nizieńskiego, rzecznika interesu publicznego. Wówczas nie było zastrzeżeń do jego oświadczenia.

Mecenas Bogusław Owsianik, który razem z mecenasem Piotrem Kruszyńskim reprezentował prof. Filara, był zadowolony z orzeczenia sądu. - Takiego wyroku oczekiwaliśmy - powiedział "Gazecie.

Prokurator Krzysztof Grodziewcz z IPN nie wyklucza apelacji. - Najpierw jednak poprosimy sąd o uzasadnienie, a później podejmiemy decyzję - powiedział.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':