Wczoraj sąd okręgowy w Łodzi nie uwzględnił zażaleń adwokatów podejrzanych. Zgodził się z prokuraturą, która nie widzi możliwości, by ktoś, kto nie przyznaje się do winy i nie idzie na współpracę w tej aferze, znalazł się na wolności. Lew R. podejrzany jest o to, że nakłaniał do łapownictwa: wręczenia 210 tys. zł łapówki i obietnicy zapłacenia kolejnych 190 tys. Pieniądze przez pośrednika - Konrada T., szemranej postaci kręcącej się w świecie warszawskich kancelarii prawnych - miały być wręczone lekarzom, m.in. z centrum rehabilitacji w Konstancinie, a lekarze mieli utworzyć dokumentację zapobiegającą osadzeniu producenta filmowego w więzieniu w 2005 r.Podobne zarzuty - korupcji, fałszowania dokumentacji medycznej i utrudniania postępowań karnych - mają pozostali podejrzani. Konrad T. sam oferował „usługi” (oszustom, gangsterom) pośrednictwa w dotarciu do lekarzy, którzy wydadzą zaświadczenia pomocne w odroczeniu, przerwie czy warunkowym zwolnieniu z kary. Dziś ich sypie, a część zarzutów potwierdzają lekarze (mają zarzuty, ale są na wolności). Adwokaci chcieli wczoraj przekonać sąd, że zarzuty dotyczą zdarzeń często sprzed dwóch, trzech, a nawet siedmiu lat, a całą dokumentację zgromadzono, więc nie ma obawy matactwa. Sąd rejonowy, a wczoraj okręgowy (uzsadnienie utajniono), stwierdził jednak, że: • prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych przestępstw jest wysokie (koronny jest wiarygodny, a jego zeznania mają wsparcie w innych dowodach); • w razie skazania grozi dzisiejszym podejrzanym surowa kara (do 10 lat); • i - co najważniejsze - obawa matactwa jest realna.Ostatni argument wynika choćby z tego, że prokuratura zarzuca Lwu R. i innym przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. A jeśli raz ktoś zszedł na złą drogę... I tak znaleźli się w pułapce. Tyle z Łodzi. Świadek koronny CBA i prokuratury Konrad T. w obstawie uzbrojonych agentów przyjechać miał w piątek do warszawskiego sądu. Zaplanowane były drogi dojścia i wyjścia, specjalna sala. W takim anturażu Konrad T. rozstać się miał raz na zawsze ze swoją małżonką Sylwią. W ostatniej chwili rozprawa rozwodowa została odwołana.
Źródło: Gazeta Wyborcza