http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Far"

Robert Sankowski
2009-06-28, ostatnia aktualizacja 2009-06-25 19:22

Regina Spektor, Sire


Na klawiaturę samo ciśnie się słowo "urocza". Bez niego o Reginie Spektor i jej piosenkach mówić trudno.

Wychowana w Nowym Jorku dziewczyna z rodziny rosyjskich Żydów od dziecka nasiąkała różnymi muzycznymi wpływami - od klasyki (uwielbia Chopina), przez rosyjską balladę, pieśni żydowskie, aż po amerykański folk, rock, alternatywę, a nawet hip-hop (obok Chopina uwielbia też Eminema!). Gdyby ktoś o tym wszystkim nie wiedział, domyśliłby się po przesłuchaniu "Far".

Na płycie muzyczne fascynacje i życiowe inspiracje Spektor zlewają się w urokliwy muzyczny kolaż, nad którym dominuje brzmienie fortepianu (Regina studiowała klasyczną pianistykę) i jej charakterystyczny głos - niby niewinny, dziewczęcy, ale wbrew pozorom dojrzały: posłuchajmy, jak słodko bawi się jego barwą ("Laughing With"), aby za chwilę pokazać, jak sprawnie potrafi nad nim panować i traktować go po prostu jak jeszcze jeden instrument ("Blue Lips", "Dance Anthem Of The 80s").

Takich śpiewających z towarzyszeniem gitary czy fortepianu dziewczyn namnożyło się w ostatnich latach sporo. Spektor wyróżnia się nie tylko wyobraźnią czy muzyczną erudycją, ale właśnie ukrytym w jej głosie przewrotnym czarem. Urocza.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':