W liście, który opublikował poznański "Przewodnik Katolicki",
papież nazywa emerytowanego hierarchę "czcigodnym bratem" i wspomina o jego zasługach dla Kościoła. Problem w tym, że abp Paetz to bohater skandalu, który wstrząsnął polskim Kościołem. W 2002 r. oskarżony o seksualne wykorzystywanie kleryków przeszedł na emeryturę. Watykańska Kongregacja ds. Biskupów nałożyła na niego zakaz sprawowania posługi biskupiej - nie może bierzmować ani udzielać święceń. W telegramie po łacinie i z własnoręcznym podpisem papież nie nawiązuje do przeszłości abp. Paetza.