http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Premier przewrotny i cyniczny

Piotr Stasiński
2009-06-25, ostatnia aktualizacja 2009-06-25 08:03

Premier Tusk i wicepremier Schetyna w czasie głosowań nad poprawkami Senatu
Premier Tusk i wicepremier Schetyna w czasie głosowań nad poprawkami Senatu
Fot. Wojciech Olkuonik / AG

Donald Tusk daje koronny argument do ręki tym, którzy zarzucali Platformie, że naprawdę chodzi jej o likwidację mediów publicznych

Piotr Stasiński
Piotr Stasiński
Premier nakłonił Platformę, by jednak nie wpisywać do projektu budżetu minimalnej kwoty na media publiczne. Wolty partii rządzącej nie da się usprawiedliwić obawą o finanse państwa w czasie kryzysu. Jeśli będą one w złym stanie, Sejm - bo to on ostatecznie uchwala budżet - mógłby zawsze dać na media publiczne mniej pieniędzy. I miałby poważne, ekonomiczne uzasadnienie. Gdy zaś sytuacja gospodarcza się poprawi, mógłby im przyznać większe kwoty z budżetu.

Co więcej, PO sprzeniewierza się umowie z SLD. W tej sytuacji Sojusz poprze weto prezydenta, które jest prawie pewne. Ustawa medialna przepadnie, a TVP będzie nadal telewizją Farfała.

Tusk daje koronny argument do ręki tym, którzy zarzucali Platformie, że naprawdę chodzi jej o likwidację mediów publicznych. Abonament zamiera, przychodów z reklam jest coraz mniej. Bez daniny publicznej TVP i Polskie Radio nie mają szans na rozwój ani na naprawę. To nieodpowiedzialne.

Premier daje też powód, by sądzić, że z telewizją Farfała jest mu wygodnie. Tolerując ten wrzód, lekceważy szkody, jakie wyrządza on w życiu publicznym. Tylko po to, by nikt mu nie zarzucił, że tak jak PiS chce opanować media. To postępowanie cyniczne i przewrotne.





Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 109 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':