http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS ma frakcję. Łowi dalej

Dominik Uhlig, Katarzyna Bulik, Dominika Pszczółkowska, Bruksela
2009-06-23, ostatnia aktualizacja 2009-06-23 08:13

W nowej frakcji w europarlamencie są trzy duże partie i po jednym przedstawicielu sześciu krajów Unii. W tym niespodzianka: Waldemar Tomaszewski, europoseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Nowa frakcja PiS to Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. Na razie liczy 56 członków z dziewięciu państw. - To dobra wiadomość dla Parlamentu Europejskiego, dla Polski i dla PiS - mówił wczoraj prezes PiS Jarosław Kaczyński.

W EKiR ma być: 26 posłów brytyjskiej Partii Konserwatywnej; 15 PiS; 9 czeskiej Obywatelskiej Partii Demokratycznej - i po jednym polityku z pięciu krajów Unii: Belgii (Lista Dedeckera); Finlandii (jeden poseł z Partii Centrum, reszta związała się z liberałami); Węgier (Węgierskie Forum Demokratyczne); Łotwy (Dla Ojczyzny i Wolności) i Holandii (Unia Chrześcijańska).

Po południu okazało się, że do frakcji przystąpi również Waldemar Tomaszewski, przedstawiciel polskiej mniejszości wybrany na Litwie. To niespodzianka, bo do tej pory zapowiadał, że wejdzie do Europejskiej Partii Ludowej - tak jak PO i PSL.

- Mam dobre kontakty z PO i PSL, ale w tej frakcji nie byłoby nas widać - wyjaśnia "Gazecie" Tomaszewski. - Trudno byłoby wytłumaczyć wyborcom, że w jestem w jednej frakcji z czterema przedstawicielami innych partii z Litwy. Zawsze byłbym przez nich przegłosowany. W EKiR jestem jedynym przedstawicielem Litwy, głos polskiej mniejszości będzie tam lepiej słyszany.

Kaczyński podkreślał, że stworzenie frakcji to osobisty sukces europosłów Michała Kamińskiego i Adama Bielana obwinianych przez część posłów PiS za złą kampanię do europarlamentu. Prace nad stworzeniem frakcji nie były jednak łatwe. Brytyjska prasa krytykowała konserwatystów za bratanie się z "antygejowskim" PiS związanym z Radiem Maryja. W Polsce w powstanie koalicji z Brytyjczykami wątpił z kolei "Nasz Dziennik". Czesi chcieli, by do frakcji doszło jak najwięcej posłów, nawet z kontrowersyjnych ugrupowań, Brytyjczycy i Polacy byli ostrożniejsi - woleli brać po jednym.

Ale partie, które weszły do EKiR, też budzą kontrowersje. Działacze łotewskiej partii Dla Ojczyzny i Wolności bronili poglądu, że łotewskie jednostki Waffen SS to bohaterowie, którzy walczyli ze Stalinem. Holenderska Unia Chrześcijańska ma wyjątkowo konserwatywne poglądy na temat kobiet, chce też zakazu pornografii. Belgijska Lista Dedeckera uważana jest przez wiele osób za umiarkowanych nacjonalistów, którzy po cichu chcieliby doprowadzić do rozpadu kraju i jednonarodowego państwa Flamandów.

W Deklaracji Praskiej, którą podpisali przedstawiciele nowej frakcji możemy przeczytać, że priorytety nowej frakcji to wolna konkurencja i niższe podatki, "wolność jednostek, większa odpowiedzialność osobista", bezpieczeństwo energetyczne, rodzina jako fundament społeczeństwa, suwerenność państw narodowych i równe traktowanie wszystkich państw UE, wiodąca rola NATO w systemie bezpieczeństwa, skuteczna kontrola imigracji oraz walka z biurokracją. Przedstawiciele PiS zapowiedzieli, że będą przekonywać kolegów, by cała frakcja poparła kandydaturę Jerzego Buzka na szefa parlamentu.

W Parlamencie Europejskim jest 736 posłów, EKiR może być czwartą pod względem liczby posłów - za chadekami (m.in. PO i PSL), socjalistami (SLD) i liberałami.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów