Spór o ochronę puszczy trwa od maja 1925 r., gdy dyrektor Lasów Państwowych w Białowieży Stanisław Zaniewski wybrał się
samochodem do lasu na przejażdżkę. Ponieważ na podległych mu terenach trwał gigantyczny wyręb wiekowych drzew przez spółkę brytyjską, dyrektor poszukujący spokoju wybrał się do niedawno utworzonego rezerwatu w widłach rzeczek Hwoźna i Narewka obejmującego 50 km kw. Tu na drodze staje mu Józef Paczowski. Botanik, badacz flory Puszczy Białowieskiej, profesor Uniwersytetu Poznańskiego, członek Polskiej Akademii Nauk oraz dyrektor naukowy rezerwatu. - Do rezerwatu automobilem pan nie wjedziesz! - krzyczy Paczowski i mierzy do dyrektora z dubeltówki. Zaniewski się wycofuje.
To białowieska legenda. Paczowski wkrótce traci stanowisko, ale rezerwat ścisły Białowieskiego Parku Narodowego jest obecnie najdłużej i najlepiej chronionym lasem Europy. Nie można wjeżdżać tu samochodem. Ale to tylko niewielki kawałek starodawnego lasu.
Reszta jest bezlitośnie niszczona. Od pierwszej wojny światowej do dziś z puszczy wyjechało ponad 30 mln m sześć. drewna. Obecnie pozyskuje się tu rocznie ponad 100 tys. metrów. Różnicę między parkiem a lasem gospodarczym widać po dużych drzewach. Według danych Tomasza Niechody, miłośnika drzew, wiemy, że w rezerwacie ścisłym Białowieskiego Parku Narodowego, który stanowi około 8 proc. powierzchni puszczy, mamy 1,2 tys. dębów o grubości pnia powyżej 4 metrów, na 10 razy większym niechronionym obszarze - też 1,2 tys. Podobnie jest ze świerkami, z jesionami i lipami.
Dopiero w 1996 r. pod naciskiem opinii publicznej rząd powiększył park narodowy o kolejne 50 km kw. Dziś realną ochroną objęte jest tylko16 proc. polskiej części puszczy. Na pozostałej części istnieje jeszcze 120 km kw rezerwatów, ale choć nie ma prawa wejść do nich ani turysta, ani miejscowy, to Lasy Państwowe uzyskują zgodę na wycinkę.
Mimo wycinki poza terenami chronionymi wciąż można znaleźć fragmenty puszczańskiego lasu (nieliczne), w którym żyją dzięcioły białogrzbiete i trójpalczaste oraz sóweczki. Ale lepiej im służy las chroniony. Dzięciołów obydwu rzadkich gatunków jest kilkakrotnie razy więcej w parku narodowym niż w lasach gospodarczych.
Zła sytuacja puszczy wynika nie tylko z wycinki. W ostatnich 10 latach udostępniono kilka dróg puszczańskich dla ruchu publicznego. Podzielona nimi puszcza jest mniej odporna na wdzieranie się obcych gatunków roślin. Trwa niekontrolowana zabudowa puszczańskich polan, a to na nich coraz częściej żywią się żubry, i to one są głównym terenem łowów orlika krzykliwego.
- Trwa budowlana wolnoamerykanka. Puszczańskie gminy potrzebują planów zagospodarowania przestrzennego, ludzie przyjeżdżają tu nie tylko dla lasu, ale też dla unikalnego krajobrazu - mówi Janusz Korbel z Towarzystwa Ochrony Krajobrazu. - Niestety, w planach resortu wyraźnie brak tego elementu. Prymitywne wysypisko śmieci znajdujące się tuż przy granicy z rezerwatem ścisłym parku poza śmieciami z gminy Białowieża od niedawna przyjmuje również 150 ton odpadów miesięcznie z 20-tysięcznej Hajnówki.
Puszcza w liczbach 1505 km kw. - powierzchnia całej puszczy
873,6 km kw. (59 proc. całości) - powierzchnia białoruskiej części puszczy (cała jest parkiem narodowym)
622,2 km kw. (41 proc.) - powierzchnia polskiej części puszczy
517 km kw. ha- powierzchnia leśna puszczy administrowana przez trzy nadleśnictwa: Białowieża, Browsk, Hajnówka - las gospodarczy.
105 km kw. - powierzchnia Białowieskiego Parku Narodowego
(za stroną Lesza dla puszczy)
Największe drzewa Rośnie tu ponad 1000 gatunków roślin naczyniowych, w tym 61 gatunków prawnie chronionych. W puszczy stwierdzono występowanie 26 gatunków drzew i 55 gatunków krzewów. Do prawdziwych gigantów należy dąb "Maciek" o wysokość 41 m, obwód pnia na wysokości 130 cm od podstawy - 725 cm. Tutejsze świerki osiągają wysokość 50 m. Ponadto rośnie tu 4 tys. gatunków roślin zarodnikowych, porosty - ponad 350; mchy - 250; grzyby - przeszło 3 tys. gatunków
Ryjówka malutka i wielki żubr W puszczy mieszka 58 gatunków ssaków, 250 gatunków ptaków, 7 gatunków gadów; 12 gat. płazów; 24 gat. ryb. Liczbę gatunków owadów szacuje się na blisko 10 tys., w tym ponad 2,4 tys. gat. chrząszczy i około 1,1 tys. gat. motyli. W puszczy żyje najmniejszy polski ssak - ważąca kilka gramów ryjówka malutka; i największy - ważący prawie tonę żubr. Stado białowieskich żubrów liczy około 450 sztuk i razem ze stadem po białoruskiej stronie granicy należy do największych na świecie. W tym roku z żubrami związane są dwie rocznice: w 1919 roku zabito ostatniego żubra, natomiast w 1929 roku, czyli 80 lat temu, sprowadzono z ogrodów zoologicznych do puszczy pierwsze żubry, i tak rozpoczęto hodowlę, dzięki której żubry powróciły do puszczy.
Krótka historia puszczy Podobnego lasu pierwotnego nie ma w Europie. Niemal nieruszony ręką człowieka. Bo chroniony najpierw przez polskich królów, a potem przez carów. Cieszył się uznaniem koronowanych głów jeszcze od polowania, które przed wyprawą na Krzyżaków urządził w nim 1409 r. król Władysław Jagiełło. Królowie i carowie kochali puszczę za żubry. To ostatnie miejsce, gdzie żyły w tamtych czasach w Europie. Wkroczenie Niemców podczas I wojny to koniec ochrony. Zaczyna się rzeź królewskich zwierząt zakończona śmiercią ostatniego żubra w 1919 r. Zaczyna się masowa wycinka. Wszędzie, poza małym obszarem w widłach Hwoźnej i Narewki, którego zachowanie wybłagał w Berlinie Hugo Conventz, niemiecki paleobotanik i dyrektor muzeum przyrodniczego w Gdańsku. Z tego liczącego niecałe 50 km kw. kawałka w 1921 roku powstanie leśnictwo-rezerwat, a potem Białowieski Park Narodowy.
Po I wojnie puszczę tnie na potęgę angielska spółka The Century European Timber Corporation. Anglicy dostali od polskiego rządu puszczę w dzierżawę i nie omieszkali tego wykorzystać. Dopiero w 1929 roku zostanie przez Lasy wypowiedziana umowa z Brytyjczykami.