http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Trójka chętnych ze wskazaniem

pap, pw
2009-06-18, ostatnia aktualizacja 2009-06-17 20:33

- Janusz Lewandowski jest kandydatem na komisarza UE, którego wybrał premier - mówił przedwczoraj szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz. Wczoraj tłumaczył, że jego wypowiedź była "nadinterpretowana".

Janusz Lewandowski
Fot. Renata Dabrowska / AG
Janusz Lewandowski
Danuta Hübner
Fot. Wojciech Kardas / AG
Danuta Hübner
Jacek Saryusz-Wolski
Fot. Radosław Jóźwiak / AG
Jacek Saryusz-Wolski
O stanowisko komisarza UE ubiega się trzech kandydatów, z których każdy jest europosłem: Janusz Lewandowski, Danuta Hübner oraz Jacek Saryusz-Wolski. Wbrew oświadczeniu Dowgielewicza inni politycy PO wskazywali, że w grze pozostaje cała ta trójka, a o tym, kto ostatecznie zostanie wybrany, zdecyduje podział tek w Komisji Europejskiej. To z kolei jest uzależnione od zabiegów polskiej delegacji w sprawie wyboru Jerzego Buzka na szefa Parlamentu Europejskiego.

W Radiu TOK FM szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak twierdził, że Dowgielewicz się "trochę pospieszył", bo dobiera się człowieka do teki, a nie odwrotnie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w grę wchodzi rzeczywiście Janusz Lewandowski, bo Polsce zależy przede wszystkim na stanowisku komisarza odpowiadającego za gospodarkę.

Dowgielewicz tłumaczył wczoraj, że między tym, co mówi Nowak, a co on, "absolutnie nie ma rozbieżności", bowiem jest trzech kandydatów na komisarza i najpoważniejszym z nich jest Janusz Lewandowski.

- Myślę, że ta deklaracja pokazała bardzo jasno intencje rządu dotyczące tego, że chcemy uzyskać ważną tekę gospodarczą w nowej Komisji Europejskiej - dodał. Jego zdaniem dziennikarze "nadmiernie uprościli jego przesłanie, a on trochę w pośpiechu przekazał informacje". Dowgielewicz oraz politycy PO powtarzają, że absolutnym priorytetem jest ubieganie się o wybór Jerzego Buzka na szefa Parlamentu Europejskiego, i według szefa UKIE decydujące w tej rozgrywce będą najbliższe dni.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':