To oznacza, że
TVP i
Polskie Radio nie mogą liczyć na obiecane 880 mln zł rocznie. Dziś ustawą o "zadaniach publicznych w dziedzinie usług medialnych" zajmie się Senat. Ustawa fundamentalnie zmienia sposób finansowania TVP i Polskiego Radia. Abonament ma zastąpić finansowany z budżetu państwa Fundusz Zadań Publicznych (FZP). Posłowie uchwalili, że nie może to być kwota niższa niż wpływy z abonamentu w 2007 r., czyli zanim zaczęły spadać. W 2007 r. do podziału na
radio i telewizję było 887 mln zł.
Ale
Ministerstwo Finansów powiedziało nie! "Nie ma możliwości wyasygnowania z budżetu państwa w przyszłym roku 880 mln zł" - głosi komunikat MF.
- A ile jest? - zapytaliśmy rzeczniczkę ministerstwa Magdalenę Kobos.
Żadnej sumy nie wymieniła.
Ministerstwo zamiast zapisu o sztywnym limicie wydatków na media publiczne proponuje, by był zapis, że to
KRRiT wspólnie z ministrem finansów będzie ustalać co roku tę kwotę. Dlaczego? Rzeczniczka tłumaczy: - Proponowane zapisy oznaczają wprowadzenie kolejnego sztywnego wydatku finansowanego z budżetu państwa. Już teraz stanowią one ponad 75 proc. budżetu. A jednym z warunków wzmocnienia efektywności wydatkowania środków budżetowych jest ograniczanie sztywnych wydatków.
Ustawę krytykuje PiS i prezydent Lech Kaczyński. M.in. za to, że likwidacja abonamentu i zastąpienie go FZP oznacza osłabienie mediów publicznych, a może nawet ich likwidację. Prezydent już sugerował, że ustawę najprawdopodobniej skieruje do Trybunału Konstytucyjnego. A to oznacza, że nieprędko wejdzie w życie, bo w Trybunale na rozpatrzenie czeka w kolejce 11 ustaw skierowanych tam przez prezydenta i kilkaset innych aktów prawnych.