http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pentagon: Patrioty do Polski bez głowic

Marcin Bosacki, Waszyngton
2009-06-17, ostatnia aktualizacja 2009-06-16 20:40

Pentagon po raz pierwszy oficjalnie potwierdził wczoraj, że rakiety Patriot w Polsce nie będą uzbrojone.

Start rakiety Patriot uzbrojonej w głowicę. USA chcą, żeby patrioty w Polsce były nieuzbrojone
Fot. U.S.ARMY PHOTO
Start rakiety Patriot uzbrojonej w głowicę. USA chcą, żeby patrioty w Polsce...
ZOBACZ TAKŻE
- W pierwszym roku amerykańska bateria rakiet Patriot w Polsce będzie nieuzbrojona i będzie przeznaczona do celów szkoleniowych - powiedział wczoraj w Senacie USA zastępca szefa sztabu generalnego armii USA gen. James Cartwright.

Do tej pory po ujawnieniu trzy tygodnie temu przez "Gazetę", że Amerykanie chcą do Polski wysłać pod koniec tego roku patrioty bez głowic, pojawiały się na ten temat informacje z anonimowych źródeł dyplomatycznych. Cartwright ujawnił plan Pentagonu podczas przesłuchania w komisji obrony Senatu na temat obrony antyrakietowej.

Senatorzy republikańscy mieli zastrzeżenia do polityki rządu Obamy, a sprawa odwlekanej decyzji o budowie bazy antyrakiet w Polsce i radaru w Czechach zdominowała posiedzenie komisji.

Nowy, mianowany przez Obamę szef Agencji Obrony Przeciwrakietowej gen. Patrick O'Reilly mówił, że jeśli parlamenty Polski i Czech ratyfikują umowy z USA o budowie tarczy, to ponad 500 mln dol. przeznaczonych na rozpoczęcie budów na rok 2009 zostanie przesunięte do budżetu 2010.

Jednak jego zwierzchnik - zastępca sekretarza obrony William Lynn - powtarzał senatorom to, co rząd Obamy mówi od pięciu miesięcy: koncepcja obrony antyrakietowej jest na nowo rewidowana, żadne decyzje jeszcze nie zapadły. I wielokrotnie deklarował: - Koncepcja baterii w Polsce i radaru w Czechach jest jedną z alternatyw dla obrony przed atakiem rakietowym z Iranu.

Krytykowali go Republikanie, w tym John McCain, niedawny kandydat Republikanów na prezydenta. Także Joe Lieberman, dziś senator niezależny, a dziewięć lat temu kandydat demokratów na wiceprezydenta, mówił: - Niepokoi mnie to, co pan mówi. Polacy i Czesi słusznie uważają, że podpisali z nami umowy. I powinniśmy się ich trzymać, chyba że koncepcja zostaje zmieniona.

Senatorowie republikańscy Susan Collins i Jeff Sessions dopytywali przedstawicieli rządu o kłopoty w rozmowach z Warszawą o dostarczeniu Polsce rakiet Patriot, które mamy otrzymać w zamian za goszczenie tarczy. - Rozumiem, że mamy wysłać Polakom tylko niezbrojone rakiety, tak? - spytał Sessions gen. Jamesa Cartwrighta.

- Tak, planujemy wysłanie na pierwszy turnus baterii nieuzbrojonej, do celów szkoleniowych - mówił generał. Powiedział, że dzieje się tak z powodu braku "dostatecznej liczby centrów dowodzenia" w związku ze wcześniej planowanymi ćwiczeniami i zobowiązaniami wobec innych krajów, którym USA dostarczają patrioty (chodzi przede wszystkim o Niemcy). - Powstaje pytanie: czy bez centrum dowodzenia możemy wysłać patrioty z zamontowanymi głowicami? - tłumaczył Cartwright.

Sessions, wyraźnie niezadowolony, kontrował: - Polacy nie mogą być zadowoleni, skoro wysyłamy im patrioty na razie niezdolne do obrony ich terytorium. Oni to ocenią jako niewywiązywanie się USA ze zobowiązań. To bardzo niedobry przebieg wydarzeń.

Gen. Cartwright, choć powiedział, że umowa Polska-USA daje Amerykanom możliwość wysyłania przez dwa lata "jedynie ćwiczebnych baterii", zgodził się, że "percepcja tych wydarzeń będzie niekorzystna".

Odpowiadając na pytania o wciąż niepewny los tarczy w Europie, zastępca sekretarza obrony Lynn twierdził, że rozmowy z Rosjanami, głównie o wykorzystaniu ich radarów w Azerbejdżanie i nowego radaru po rosyjskiej stronie Kaukazu, to jedynie "uzupełnienie rozmów z Polakami i Czechami". - Powtarzam, żadnych decyzji jeszcze nie podjęliśmy - mówił.

McCain argumentował: - Rozumiem, dlaczego Czesi i Polacy nie ratyfikują na razie umów z nami. Po co mają ratyfikować coś, co jest tylko jedną z alternatyw?

Inne zdanie niż większość sali miał senator demokratyczny Bill Nelson, który był zadowolony, gdy dowiedział się, że radary rosyjskie mogą współpracować z amerykańską wyrzutnią rakiet przechwytujących na Alasce. Baza na Alasce to też część tarczy antyrakietowej. - Pamiętajmy, że Czesi zapewne nie ratyfikują umowy z nami, rozmowy z Rosjanami są jak najbardziej słuszne - mówił.

Ale nawet jego partyjny kolega Evan Bayh twierdził, że rosyjski sprzeciw wobec tarczy w Polsce i Czechach to prawdopodobnie "blef negocjacyjny po to, by coś od nas ugrać".

Wszyscy dyskutanci - i ze strony rządu, i senatorowie - podkreślali, że zagrożenie ze strony Iranu dla Europy i USA jest coraz większe, zwłaszcza po udanym teście w kwietniu irańskiej rakiety średniego zasięgu.

Przewodniczący komisji sen. Carl Levin wyraził nadzieję, że "poprzez równoczesne rozmowy i z Polakami, i z Czechami, a z drugiej strony z Rosjanami uda się osiągnąć kompromis, który połączy te projekty w jedną całość".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 84 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':