- Było trzech poważnych kandydatów, ale trudna decyzja została podjęta i się z niej bardzo cieszę - dodał. Sprawy nabrały nagłego przyspieszenia. Jeszcze wczoraj wieczorem
Donald Tusk wśród kandydatów wymieniał też Jacka Saryusza-Wolskiego i obecną komisarz ds. polityki regionalnej Danutę Hübner.
Wybór Dowgielewicza oznacza, że Polska będzie walczyła o jedną z tek ekonomicznych. Lewandowski, b. minister przekształceń własnościowych jest ekspertem od unijnego budżetu. Zdaniem Dowgielewicza ten eurodeputowany PO od 2004 roku jest biegły w sprawach ekonomicznych, dobrze zna Brukselę i politykę europejską. - Jest szanowany w Brukseli, to kandydat pierwszoligowy, aby objąć ważną tekę w Komisji Europejskiej - tłumaczył Dowgielewicz.
Wybór Lewandowskiego jest decyzją narzucającą się w sposób tak oczywisty, że żaden rozsądny publicysta nie powinien przypisywać sobie nawet cząstki zasługi w przekonaniu do niej szefa rządu. Janusz Lewandowski - mówiąc bez ogródek - był po prostu najlepszym kandydatem - pisze Konrad Niklewicz
>
Lewandowski jako kandydat na polskiego komisarza musi być formalnie zaaprobowany przez szefa Komisji Europejskiej i zaprzysiężony przez
Parlament Europejski. Już wkrótce powinien zastąpić obecną komisarz Danutę Hübner, gdyż ta została wybrana posłem do Parlamentu Europejskiego i musi odejść z Komisji. Funkcję tę Lewandowski będzie pełnił do jesieni, kiedy zostanie nowym komisarzem.