http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Łapanka do Sejmu

Krzysztof Aładowicz
2009-06-16, ostatnia aktualizacja 2009-06-16 09:21

Sejm
Sejm
Fot. Wojciech Surdziel / AG

Do Sejmu? A po co mi to! - mówią potencjalni następcy Janusza Zemkego (SLD), który odda mandat, bo został wybrany na eurodeputowanego.

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Miejsce Zemkego w Sejmie jest zarezerwowane dla kandydata Lewicy i Demokratów, który w ostatnich wyborach w 2007 r. był kolejny na liście. Problem jest jeden - kandydat musi wyrazić zgodę.

Tuż pod kreską znalazł się wtedy Sławomir Jeneralski. Jednak b. prezenter "Wiadomości" nie chce już mieć z polityką nic wspólnego. Kolejna na liście - b. parlamentarzystka i wiceprezydent Bydgoszczy Grażyna Ciemniak - też mówi, że się nie pali do wyjazdu na Wiejską.

- Ułożyłam sobie życie zawodowe. Jestem ekspertem od funduszy europejskich w Zachemie. To mi daje wiele satysfakcji. Musiałabym rozważyć wszystkie za i przeciw - odpowiada dyplomatycznie. Ciemniak w zeszłym roku odeszła zresztą z SLD.

Następny w kolejce byłby starosta żniński Zbigniew Jaszczuk: - Jestem starostą trzecią kadencję. W poprzedniej, tobym się zdecydował bez wahania. Chcieli mnie dwa razy odwołać, bo zlikwidowałem nierentowny szpital. Ale dzisiaj się uspokoiło, powiat dobrze funkcjonuje. A teraz jestem na urlopie i odpoczywam.

Do Sejmu nie wybiera się też raczej Roman Pawłowski, b. prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu. Dzisiaj jest dyrektorem bydgoskiej firmy CHS Computers. Kiedy się do niego dodzwoniliśmy, właśnie kosił przydomowy trawnik: - Ja się tam na razie nie wybieram. Może jak będą kolejne wybory, to się zdecyduję kandydować.

Więc może na Wiejskiej spodobałoby się Piotrowi Hemmerlingowi, zastępcy burmistrza Mroczy? Nie udało nam się do niego dodzwonić.

Zdaniem Łukasza Chojnackiego, szefa bydgoskiej SLD, nie będzie konieczności, żeby szukać tak daleko. - Czekamy spokojnie na oficjalną decyzję Grażyny Ciemniak. Jak nie przyjmie mandatu, będziemy myśleć, co dalej. Ale na pewno ktoś się znajdzie - zapewnia.

Ciemniak ma trochę czasu. Po wygaśnięciu mandatu Zemkego marszałek Sejmu formalnie musi zapytać o zdanie Jeneralskiego. Po jego negatywnej odpowiedzi wyśle pismo do Ciemniak. Kolejne listy będzie musiał wysyłać tak długo, aż ktoś odpowie pozytywnie. Dwa lata temu z listy Lewicy i Demokratów w Bydgoszczy startowało 24 kandydatów.

A jeśli nikt się nie zdecyduje? - Zgodnie z prawem marszałek Sejmu stwierdza, że do końca kadencji ten mandat zostaje nieobsadzony - wyjaśnia Kazimierz Czaplicki, sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej.

Starcia i ranni w Teheranie. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':