http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Moskwa straszy Białoruś gazową wojną

qub
2009-06-15, ostatnia aktualizacja 2009-06-16 14:58

Gazprom może zażądać od Białorusi dopłaty za gaz dostarczony na początku roku - zapowiedział Andriej Kuzniecow z ambasady Rosji w Mińsku.

Decyzja o roszczeniach Gazpromu wobec Białorusi jest w rękach rosyjskiej administracji. Według Kuzniecowa z takim żądaniem rosyjski koncern może wystąpić na wniosek rosyjskich urzędów kontroli finansowej, poinformowała wczoraj agencja Interfax. Dlaczego? W pierwszym kwartale br. cena rosyjskiego gazu dla Białorusi miała podskoczyć ze 128 do 210 dol. za 1000 m sześc. Jednak Gazprom ustalił z Mińskiem, że za 1000 m sześc. będzie pobierać zapłatą 150 dol. - taką, jak średnio w całym br. Pod koniec maja te ustalenia potwierdził premier Rosji Władimir Putin podczas wizyty na Białorusi. Szkopuł w tym, że to ustna umowa. "Prawnie nie zawarto takiej umowy" - podkreślił Kuzniecow. A z powodu napięć politycznych, Moskwa wprowadza coraz to nowe sankcje wobec Mińska, ograniczając m.in. wwóz mleka z Białorusi.

Gazprom nie komentuje doniesień o roszczeniach wobec Białorusi. Faktycznie rosyjski koncern już się rozliczył z Mińskiem. Gazprom nie wypłaci Białorusi 250 mln dol. za tranzyt swojego gazu w tym roku. Ta kwota ma pokryć różnicę między rachunkami, jakie rosyjski koncern wystawia Białorusi za gaz dostarczany w 1. połowie br. i kwota faktycznie płaconymi przez Mińsk. A od lipca za 1000 m sześc. rosyjskiego gazu Białoruś będzie płacić 102 dol. - taniej niż w zeszłym roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':