http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ochrona toalet i wieś Warszawa

Tadeusz A. Mosz
2009-06-15, ostatnia aktualizacja 2009-06-15 11:02

Mówisz Mosz, czyli co mnie dziwi:

ZOBACZ TAKŻE
Zaraz wakacje. Część z nas, wyjeżdżając za granicę, będzie się starała o Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, która pozwala na korzystanie z usług medycznych w całej UE. Karty wydaje Narodowy Fundusz Zdrowia. "W naiwności sądziłem - dziwi się Krzysztof Barembruch, prezes Związku Firm Doradztwa Finansowego, że to, iż opłacam składki, wystarczy, aby mi taką kartę wydać. Okazuje się, że nie. Najpierw trzeba zgromadzić stos dokumentów dowodzących, że pracodawca płacił za mnie składki". Barembruch pyta: "To my mamy udowadniać, że płacimy składki?!".

Oczywiście, panie Krzysztofie. Co innego, gdyby zalegał pan ze składkami. Wtedy nie byłoby problemu ze zgromadzeniem przez ZUS wszystkich danych na pana temat i zaraz by pan zapłacił, co trzeba. Ale kiedy to pan czegoś chce za swoje pieniądze, to inna bajka. Cierp pan.

Maciej Grelowski, przewodniczący Rady Głównej BCC, podróżował ostatnio "wyrobem autostradopodobnym, bo wszystkie autostrady zarządzane przez państwo są takimi". Odcinek ze Strykowa do Konina miał tętnić życiem: restauracje, stacje benzynowe itd. "Miało być, ale nie ma. Jest za to dużo toalet". Pana Macieja dodatkowo dziwi "nowy standard autostradowy, jaki ustanowiliśmy dla Europy". Bowiem obok toalet stoją małe przyczepy kempingowe, na których jest napisane: "Ochrona". Państwo ustanowiło ochronę, by pilnowała tych toalet, i to jest zdaniem Grelowskiego "fenomenalne".

Ale takich fenomenów, panie Macieju, mamy więcej.

"Planuje się, aby do 2012 r doprowadzić do Warszawy autostradę. Pięknie. Tyle że ruch z autostrady wjedzie w ul. Puławską, która już jest zwykle zakorkowana, a zakorkuje się na amen. Bo obwodnica autostrady odciążająca miasto ma być gotowa w roku 2015" - dziwi się Ryszard Petru. I pyta: "Czy na tym polega planowanie?".

Panie Ryszardzie, a jakże! Pan nie dostrzega genialnej myśli w tym projekcie. Tysiące samochodów z autostrady wjedzie do Warszawy. Miasto się zatka. Więc ludzie wyłączą silniki, zostawią samochody. Na całe trzy lata - cisza, spokój, świeże powietrze, jak na wsi. Żyć, nie umierać. I domu za miastem kupować nie trzeba!

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':