Airbus 320 hiszpańskich linii Iberia ze 140 osobami na pokładzie, który w sobotę miał lecieć z Madrytu do Kopenhagi, po 40 minutach zawrócił z powodu awarii systemu nawigacji. Dzień wcześniej inny airbus 320 Iberii, który ze 165 pasażerami miał lecieć do Austrii, wrócił po 20 minutach, także z powodu awarii nawigacji. Są także nowe informacje w sprawie przyczyn katastrofy airbusa Air France. Jedna z wysłanych z samolotu automatycznych wiadomości mówiła o awarii steru. Nadal rozpatrywana jest też wersja katastrofy spowodowanej zamarznięciem czujników prędkości. 27 maja linie Air France zleciły ich wymianę w swoich airbusach, ale w samolocie, który spadł do Atlantyku, czujnik jeszcze nie został zmieniony.
Źródło: Gazeta Wyborcza