http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

WHO: Mamy pandemię grypy. Na szczęście łagodnej

wom
2009-06-12, ostatnia aktualizacja 2009-06-11 23:02

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oficjalnie podwyższyła stopień alarmu z piątego na szósty oznaczający pandemię. Tym samym przyznała, że wirus typu A/H1N1 zyskał zdolność przenoszenia się pomiędzy ludźmi w co najmniej dwóch regionach świata.

Nowy wirus, zwany świńskim, prawdopodobnie
narodził się w Meksyku
Fot. AP
Nowy wirus, zwany świńskim, prawdopodobnie narodził się w Meksyku
Głównym powodem takiej decyzji był gwałtowny wzrost zachorowań na nową grypę w Australii. Eksperci podkreślają jednak, że klasyfikacja WHO odnosi się głównie do geograficznego zasięgu wirusa, a nie do jego zjadliwości. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy wirusem grypy A/H1N1 zakaziło się ponad 28 tys. osób z 74 krajów świata, z czego 144 zmarły. Oznacza to, że wskaźnik umieralności wynosi ok. 0,5 proc., mniej niż przy zwykłej sezonowej grypie.

Decyzja WHO skierowana jest głównie do rządów, które powinny opracować plany na wypadek większej liczby zachorowań i zmobilizować swoją służbę zdrowia, a także do firm farmaceutycznych pracujących nad szczepionką przeciw nowemu wirusowi.

WHO nie zaleca zamykania granic ani żadnych ograniczeń, jeżeli chodzi o przemieszczanie się ludności.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':