O ekspertyzie psychologicznej, która znalazła się ostatnio w aktach śledztwa w sprawie zamachu na b. komendanta głównego policji, poinformowała wczoraj PAP. Opinia dotyczy wiarygodności gangstera Artura Zirajewskiego ps. "Iwan", kiedyś płatnego zabójcy, dzisiaj siedzącego w więzieniu świadka, który poszedł na współpracę z prokuraturą. Jego relacja była podstawą do postawienia zarzutu zlecenia zabójstwa Papały Edwardowi Mazurowi, polonijnemu biznesmenowi z
USA. PAP cytuje konkluzję opinii biegłego psychologa, że zeznania Zirajewskiego: "Nie spełniają większości psychologicznych standardów wiarygodności".
Prok. Robert Majewski, szef prowadzącego postępowanie warszawskiego wydziału prokuratury apelacyjnej ds. przestępczości zorganizowanej, potwierdza tylko, że opinia biegłego wpłynęła, ale nie komentuje tego. Nie wiadomo, czy jest to jedyna ekspertyza psychologiczna zeznań tego świadka. Prok. Jerzy Mierzewski, główny śledczy prowadzący sprawę Papały, wyjechał za granicę i nie ma z nim kontaktu.
Gen. Papałę zastrzelono 25 czerwca 1998 r. Zirajewski twierdzi, że dwa miesiące wcześniej brał udział w spotkaniu w gdańskim hotelu Marina, podczas którego szukano kogoś, kto weźmie zlecenie na zabójstwo "głównego psa". W spotkaniu mieli brać udział Mazur, Andrzej Zieliński ps. "Słowik" i Nikodem Skotarczak ps. "Nikoś".
To nie pierwszy raz, gdy zeznania Zirajewskiego zostają podważone. W lipcu 2007r. sąd w USA nie zgodził się na ekstradycję Mazura do Polski. Sędzia Arlander Keys zmiażdżył napisany przez naszą prokuraturę wniosek ekstradycyjny. Wersję Zirajewskiego nazwał "zeznaniami łajdaka i kłamcy", które "roją się od nieścisłości". Prok. Mierzewski mówił wtedy "Gazecie": - Materiał przekazany Amerykanom to była pewna układanka, zeznania 25 świadków. Sędzia wyjął cztery zeznania i to mu się nie złożyło w całość.